Gazeta twierdzi, że Didi wstrzymał realizację planów dotyczącą Europy na co najmniej rok, a pracowników pracujących nad nimi poinformował o możliwości zwolnień.
„Chiński Uber” rozważał wcześniej uruchomienie już w pierwszym półroczu usług m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech. Jest już obecny w Rosji od ubiegłego roku.