TP będzie płacić co roku 0,06 proc. przychodów w zamian za używanie w swoim logo znaku France Telecom, swojego strategicznego inwestora.
Jeszcze niedawno Marek Józefiak, prezes Telekomunikacji Polskiej (TP), zapewniał, że wprowadzenie nowego logo w giełdowej spółce nie będzie wiązało się z dodatkowymi kosztami. Dziś powinien się z tego wycofać. Inwestorzy otrzymali bowiem gorzki komunikat, informujący, że operator będzie płacił 0,06 proc. przychodów za prawo do używania w logo stylizowanego „&” — znaku firmowego France Telecom, głównego akcjonariusza (33,93 proc. udziałów).
Kolej na spółki zależne
Przychody TP w ubiegłym roku przekroczyły 14,2 mld zł, a w pierwszym kwartale 2004 r. wyniosły 3,45 mld zł. Z tytułu opłaty licencyjnej do kasy FT trafiać więc będzie co najmniej 8,5 mln zł rocznie, a może i kilkanaście milionów, jeśli znaku używać będą spółki zależne.
Polski telekom ma bowiem prawo udzielać sublicencji. I należy się tego spodziewać, bo większość spółek telekomunikacyjnych należących do grupy FT takimi znakami się posługuje. W skład grupy TP wchodzi kilkanaście spółek, w tym PTK Centertel (operator sieci Idea), TP Internet (dostawca internetu), Incenti (outsourcing IT) czy TP Ditel (wydawca książek telefonicznych).
Umowa TP z FT została zawarta na czas nieokreślony, z możliwością rozwiązania z sześciomiesięcznym okresem wypowiedzenia.
Zalew starych ulotek
Telekom przygotowuje się też do wprowadzenia nowego logo i stara szybko wyzbyć się materiałów reklamowych z poprzednim. Dealerzy sieci Idea, którzy dystrybuują również usługi TP, nieoficjalnie informują o trafiających do nich ogromnych ilościach ulotek z dotychczasowym znakiem graficznym TP.