Telekomunikacyjna hossa na GPW

GIEŁDA Akcje spółek z branży rosły wczoraj jak na drożdżach. Analitycy powodów jeszcze nie dostrzegają.

Notowania Orange Polska poszły w poniedziałek w górę o 7 proc., a Cyfrowego Polsatu o 6,3 proc. Tymczasem WIG20 niemal nie drgnął. Wcześniej jednak telekom i grupa telekomunikacyjno-medialna zachowywały się gorzej od rynku. Od końca września 2014 r. do 22 stycznia 2015 r. Orange stracił jedną trzecią wartości (był to drugi — po JSW — najgorszy wynik w portfelu blue chipów), a Cyfrowy Polsat 19 proc. WIG20 osunął się w tym czasie o 7 proc. Według analityków Domu Maklerskiego BZ WBK, o ile gwałtowne odbicie wytłumaczyć trudniej, o tyle prawie czteromiesięczny trend spadkowy obu spółek — łatwiej: ciąży im przetarg na częstotliwości 800 i 2600 MHz, który ma się rozpocząć w najbliższych dniach.

— Cyfrowy Polsat jest w o tyle lepszej sytuacji niż Orange Polska, że spółka z szeroko pojętej grupy Zygmunta Solorza- Żaka, czyli Sferia, ma już blok częstotliwości 800 MHz. Nie zmienia to jednak faktu, że Cyfrowy Polsat musi liczyć się z wydatkiem na kolejne pasmo — mówi Łukasz Kosiarski. Do aukcji częstotliwości dochodzą czynniki negatywne dla każdej ze spółek z osobna.

— Cyfrowy Polsat nie do końca wyjaśnił przyczyny nagłej i niespodziewanej zmiany prezesa. W raporcieza trzeci kwartał pokazał zaś, że co prawda pozyskuje więcej klientów, ale opłaca to wyższymi kosztami ich pozyskania — zaznacza Łukasz Kosiarski.

— Po wynikach trzeciego kwartału zarząd Orange sugerował, że może rozpocząć inwestycje w nową linię biznesową, czyli Fibre to the Home (FTTH). W połączeniu z aukcją częstotliwości oznacza to, że dywidenda wysokości 50 groszy na akcję przestała być pewna — tłumaczy Paweł Puchalski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Telekomunikacyjna hossa na GPW