Według analityków, akcje europejskich koncernów telekomunikacyjnych staną się w tym roku najbardziej pożądane przez inwestorów giełdowych. Zastąpią one ubiegłorocznych „pupilów” — spółki użyteczności publicznej. O ich atrakcyjności przesądzą wysokie dywidendy. Ich stopa w ujęciu rocznym wyniesie co najmniej 4,4 proc. w przeliczeniu na jedną akcję. Podobną skalą dywidendy mogą się pochwalić spółki elektroniczne i gazowo-wodociągowe. Telekomy mają też bardzo dobre wyniki. Deutsche Telekom i France Telecom odnotowały trzy lata z rzędu wzrost zysku. Obaj giganci zredukowali koszty i zadłużenie. W styczniu indeks europejskiego sektora telekomunikacyjnego wzrósł już o 3,5 proc., podczas gdy w całym 2006 r. o 17 proc.