Telekomy i widmo częstotliwościowe

opublikowano: 01-01-2019, 22:00

Operatorzy mobilni kolejny rok spędzą na martwieniu się o częstotliwości i o to, co postanowi zrobić z nimi Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Za zasoby trzeba płacić — a czasem przepłacić. Niespełna trzy lata temu działające w Polsce telekomy wydały 9,2 mld zł na częstotliwości do obsługi mobilnego internetu LTE. Teraz mogą szykować się do kolejnych wydatków.

— Najważniejszą sprawą dla rynku telekomunikacyjnego w 2019 r. może być to, co zrobi prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej z częstotliwościami, które mają służyć do obsługi sieci 5G — mówi Piotr Mieczkowski, dyrektor wykonawczy fundacji Digital Poland.

Największe emocje budzą zasoby w paśmie 3,6-3,8 GHz.

Ogólnopolskie rezerwacje mają na nim do końca 2019 r. T-Mobile oraz Play, który kupował częstotliwości w latach 2017-2018 od mniejszych operatorów. Rok dłuższą rezerwację ma Netia z grupy Cyfrowego Polsatu, natomiast Orange w tym paśmie zasobów nie ma wcale. W pasmach, które mają służyć rozwojowi sieci piątej generacji, zasoby mają też mniejsi operatorzy i samorządy. Rynkowy regulator w trakcie konsultacji społecznych przedstawił koncepcję nieprzedłużania rezerwacji częstotliwości ich obecnym posiadaczom.

— Pojawia się koncepcja rozdysponowania tych częstotliwości na nowo. Taka decyzja miałaby bardzo duże konsekwencje dla rynku telekomunikacyjnego — w Polsce nikt wcześniej nie odbierał częstotliwości i to, co postanowi zrobić regulator, będzie miało poważne konsekwencjedla telekomów — mówi Piotr Mieczkowski.

Gorącym kartoflem w 2019 r. może być też jeden blok z najdroższego do tej pory pasma 800 MHz, który kilka lat temu na mocy ugody z polskim rządem trafił do kontrolowanej przed Zygmunta Solorza Sferii. Teraz państwo chciało od niej 1,7 mld zł za przedłużenie rezerwacji, a spółka — której udziałowcy wciąż spierają się w arbitrażu z władzami — takich pieniędzy płacić nie zamierzała. W kontekście budowy sieci piątej generacji istotne może być też to, czy zachodnie państwa zdecydują się na otwartą wojnę z chińskimi dostawcami sprzętu, głównie z Huawei. Już na początku 2018 r. władze amerykańskie zaczęły kontestować udział tych dostawców w budowie sieci ze względu na zagrożenie szpiegostwem, a w końcówce roku atmosferę podgrzał czeski Narodowy Urząd ds. Bezpieczeństwa Cybernetycznego i Informatycznego, który wydał ostrzeżenie przed chińskim sprzętem. Huawei w oświadczeniach stanowczo zaprzeczał wszystkim oskarżeniom o współpracę z chińskimi władzami, a polskie władze do tej pory nie przedstawiły jasnego stanowiska w tej sprawie.

46,46 mld zł Taka ma być całkowita wartość polskiego rynku telekomunikacyjnego w 2019 r. — z uwzględnieniem telefonii stacjonarnej i komórkowej, dostępu do internetu, transmisji danych, usług infrastrukturalnych i płatnej TV. To o 1 proc. więcej niż rok wcześniej

Źródło: Audytel

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu