Telewidzowie szatkują rynek pilotem

KAJ
opublikowano: 03-01-2012, 00:00

Stacje naziemne tracą magię. Od 2000 roku 25-krotnie spadła liczba programów, które przyciągnęły ponad 10 mln widzów.

Z czterech głównych stacji telewizyjnych w 2011 roku tylko Polsat zwiększył widownię w kluczowej, komercyjnej grupie widzów w wieku 16-49. Cudotwórcy ze słoneczkiem w logo? Niekoniecznie, w zeszłym roku Polsat, trafił wreszcie do oferty dwóch platform cyfrowych — Cyfry+ i n. Zdaniem ekspertów, w tym roku Polsat podobnie jak reszta naziemnej konkurencji, straci widzów. Rok do roku udział „wielkiej czwórki” w czasie oglądania telewizji zmalał o 6 proc. i wyniósł w grupie komercyjnej 58,1 proc. To spadkowe tempo utrzyma się i w tym roku, co oznacza, że na koniec 2013 r. czwórka stacji może już nie być wielka, ale jedynie znacząca — ich łączny udział spadnie do około 50 proc.

— Defensywę telewizji naziemnych pogłębią w przyszłym roku pierwsze efekty cyfryzacji, która w 33 proc. gospodarstw bez kabla i satelity poszerzy ofertę telewizyjną z obecnych pięciu-siedmiu do kilkunastu kanałów. Do walki o widzów szykują się także kolejne stacje tematyczne, a ich nadawcy inwestują w coraz atrakcyjniejszą ramówkę — przekonuje Marcin Boroszko, prezes Atmedia Group, biura reklamy stacji tematycznych w kilku krajach Europy.

Małe agresywne

Co roku na osłabieniu największych stacji zyskują właściciele stacji tematycznych, wśród których kanały należące do Polsatu, TVN czy TVP mają często marginalną pozycję. Tu dominują telewizje oparte w dużym stopniu na kapitale zagranicznym, wsparte produkcjami popularnymi np. w USA, których budżety przekraczają kilkunastokrotnie wydatki na „M jak Miłość” czy polską edycję „Idola”. Jednak Jakub Bierzyński, szef Omnicom Media Group w Polsce, wskazuje, że droga mniejszych stacji wcale nie jest usłana różami, po tym jak platforma n trafiła w ręce Canal+.

— Rynek platform stanie się mniej konkurencyjny, połączone platformy zapewne będą twardo negocjować opłaty abonamentowe, jakie płacą na rzecz kanałów tematycznych. Małe stacje, by się rozwijać, będą musiały jeszcze agresywniej walczyć o reklamodawców — uważa Jakub Bierzyński.

Dlatego też m.in. Atmedia ostro lobbuje za rozbudowaniem panelu telemetrycznego, tak by oglądalność mniejszych kanałów tematycznych była także mierzona.

Bariera 10 mln

Rozpraszająca się widownia oznacza, że już w przyszłym roku żaden z programów może nie przebić bariery 10 mln widzów jednocześnie. W 2011 roku tę barierę telewizje przeskoczyły ledwie 7 razy, podczas gdy w 2000 roku takich programów było niemal 250. Poszatkowanie rynku widzów jak i budżetów reklamowych pogłębia ofensywa internetu. Eksperci szacują, że ten rok dla serwisów sieciowych opierających się na modelu wideo na żądanie (VOD) będzie oznaczał trzycyfrowe zwyżki. W tym roku liczba telewizorów z możliwością podłączenia do sieci ma wzrosnąć do 1,5 mln sztuk.

— Wzrost o 100 proc. czy większy pod katem zasięgu i przychodów sektora VOD nie będzie zaskoczeniem. Zyskają ci, którzy opierają swój rozwój nie tylko na filmach. Dlatego rozrastał się będzie TVN Player, a wielkiego sukcesu nie wróżę Kinopleksowi, kinowemu projektowi Agory — przekonuje Tomasz Perkowski z domu mediowego PanMedia Western.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy