Telia straciła słynnego prezesa

Kozmana Magdalena
opublikowano: 2000-10-12 00:00

Telia straciła słynnego prezesa

Wczoraj niespodziewanie Telia straciła dotychczasowego szefa. Rezygnacja Jan-Ake Karka ze stanowiska może jednak pomóc szwedzkiej spółce.

Akcje Telii skoczyły wczoraj na sztokholmskiej giełdzie prawie o 5 proc. na wiadomość o rezygnacji ze stanowiska Jan-Ake Karka, dyrektora zarządzającego firmą. Jego miejsce czasowo zajmie wiceprezes Marianne Nivert. Lars-Eric Petersson pozostanie na stanowisku prezesa.

Oficjalnym powodem jest zły stan zdrowia Jan-Ake Karka. Prawda jest jednak taka, że kierujący firmą Kark był krytykowany za brak jasnej strategii. Od 13 czerwca, kiedy częściowo sprywatyzowana Telia zadebiutowała na giełdzie, jej akcje spadły z 85 SEK (39 zł) do 51 SEK (23,5 zł). Prasa donosiła, że był to najsłabszy ze wszystkich debiutów przeprowadzonych w ostatnim roku na sztokholmskim parkiecie.

Telia traciła także na udziałach w irlandzkim operatorze Eircom, którego akcje spadły o ponad jedną trzecią od debiutu w ubiegłym roku. Niezbyt udana była także przeprowadzona w tym tygodniu emisja akcji Eniro, spółki katalogowej należącej do Telii.

Chociaż po kupnie norweskiego NetCom Telia stała się największym operatorem telekomunikacyjnym w regionie skandynawskim, na rynku krajowym była krytykowana za zbyt nieśmiałą ekspansję. Szwedzki koncern co prawda zainwestował także w polską Netię i ubiega się o licencję na UMTS na własnym rynku, jednak w siłę rośnie także szybko norweski Telenor i fińska Sonera. Tą ostatnią firmą interesuje się przynajmniej pięć dużych koncernów. Ich wejście na skandynawski rynek będzie dużym wyzwaniem dla szwedzkiej firmy.