Czytasz dzięki

Teraz czas na działania rządów

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
opublikowano: 15-06-2020, 11:33

Dolar korzysta na podbiciu awersji do ryzyka, jaka ma miejsce po szeregu informacji nt. wzrostu zakażeń COVID-19.

Przez weekend odnotowano ich rekordową ilość  w USA (20 stanów poinformowało o wzroście zakażonych), a negatywne informacje napływają też z Japonii, czy wreszcie Chin. Liczba osób zarażonych na targu w Pekinie wzrosła łącznie do 79 - władze zarządziły jego zamknięcie i nałożyły lockdown na niektóre dzielnice mieszkalne, ale jednocześnie szybko zidentyfikowały narażone osoby. Inwestorzy zaczynają się obawiać, że podobne ograniczenia zaczną być nakładane przez władze (także w innych krajach), coraz częściej w związku z pojawiającymi się przypadkami drugiej fali. Ta niepewność, zwłaszcza po stronie konsumentów, może podkopać perspektywy ożywienia gospodarczego.

Poza dolarem dobrze zachowują się pozostałe bezpieczne przystanie (CHF i JPY), najsłabsze są wrażliwe na ryzyko korony skandynawskie, ale i też waluty surowcowe (AUD,NZD,CAD). Słaby jest też funt - w tym tygodniu mają mieć miejsce kluczowe negocjacje Wielkiej Brytanii z Unią Europejską dotyczące nowej umowy handlowej z udziałem premiera Johnsona i szefowej KE (von der Leyen). Szanse na reset w relacjach są jednak niewielkie, a prasa donosi, jakoby Johnson ma dać wyraźnie do zrozumienia, że okres przejściowy nie zostanie wydłużony, a porozumienie z UE powinno zostać dopięte do jesieni. Tym samym ryzyko bezumownego rozwodu od stycznia wyraźnie rośnie.

Okiem analityka – teraz czas na działania rządów

Ostatnie dni to szybkie dostosowanie się do nowej rzeczywistości z tzw. pełzającą pandemią, czynnikiem za sprawą którego na rynkach zagości niepewność, z którą pewnie będziemy musieli się oswoić. Trudno ocenić jak będzie wyglądać druga fala zakażeń COVID-19, która prędzej czy później i tak by się pojawiła biorąc pod uwagę masowe poluzowanie obostrzeń i odmrażanie gospodarek i jaką formę działania przyjmą decydenci. Niechęć przed powrotem do masowego lockdownu będzie duża (dla Trumpa oznaczałaby niemal pewną przegraną w listopadowych wyborach), ale wciąż jest to najbardziej efektywny mechanizm szybkiego ograniczenia transmisji wirusa (na powszechną inwigilację zachodnie społeczeństwa się nie zgodzą). Dla gospodarki taka pełzająca pandemia i utrzymująca się niepewność, to jeden z najgorszych wariantów, bo najpewniej szybko znajdzie przełożenie w gorszych nastrojach konsumenckich i niższej dynamiki konsumpcji. Co dalej? O ile w pierwszej fali pandemii kluczowe było wsparcie ze strony banków centralnych, o tyle teraz istotne może być to, co jeszcze do zaoferowania mogą mieć rządy - pakiety fiskalne i masowe inwestycje mogą być nowym kołem zamachowym. Tyle, czy jest to możliwe biorąc pod uwagę ograniczenia wynikające z finansów publicznych, oraz skali już podjętych do tej pory działań?
  

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane