Teraz czas obligacji, czas akcji w 2012 r.

Kamil Zatoński
opublikowano: 2011-11-08 16:42

Krzysztof Stupnicki, prezes Amplico TFI, trzyma się na razie defensywnej strategii. Jego zdaniem na kupowanie akcji przyjdzie czas w przyszłym roku, jeśli...

- Sytuacja gospodarcza na świecie jest gorsza, niż wydawało się to jeszcze w pierwszym półroczu. Dynamika globalnego PKB będzie bliższa trzem, niż czterem procentom. Gospodarka w USA ociera się o recesję, a w UE mamy do czynienia ze stagnacją lub nawet płytkiej recesji. Zwalnia też gospodarka chińska. Moja strategia do końca roku jest więc bardzo zachowawcza. Proponuję raczej chronić kapitał, niż szukać wysokich stóp zwrotu. Radzimy więc inwestować w obligacje zagraniczne - powiedział Krzysztof Stupnicki, prezesa Amplico TFI.

Krzysztof Stupnicki, prezes Amplico TFI
Krzysztof Stupnicki, prezes Amplico TFI
None
None

Podkreśla, że rynki akcji zwykle ostatnie orientują się "co jest grane". Zwraca uwagę na spadki notowań np. włoskich obligacji, co jego zdaniem źle wróży rynkom akcji.

- Dlatego spodziewam się spadków w najbliższych miesiącach – mówi Krzysztof Stupnicki.

- W 2012 r. warto jednak wrócić do akcji, ponieważ wyceny akcji są atrakcyjne, poniżej wieloletnich średnich i na podobnych poziomach, jak w 2009 r. przed odbiciem.
Za dwa, maksymalnie trzy kwartały, gospodarka światowa przyspieszy. Stopy procentowe będą bardzo niskie i jeżeli euro land wyjdzie z recesji, europejski system bankowy nie zawali się po kontrolowanym bankructwie, a kryzys zaufania do państw strefy euro się zwiększy, to będziemy mieć odbicie, jak w 2009 r. - dodaje Krzysztof Stupnicki.