Tesco zwolni prawie 900 osób

opublikowano: 01-09-2020, 22:00

Wycofująca się z Polski sieć ogłosiła plan dużych zwolnień grupowych. Zniknie sklep internetowy, zamkniętych zostanie też kilka ostatnich hipermarketów.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaki będzie wyglądała operacja wycofania się brytyjskiej sieci z Polski 
  • czy pracownicy mogą liczyć na zatrudnienie w Netto, które przejmuje niektóre lokalizacje Tesco
  • czy inne sieci handlowe też będą zwalniały pracowników 

To, czego nie udało się sprzedać, trzeba będzie zamknąć. W czerwcu ogłoszono, że większość polskiego biznesu brytyjskiej grupy Tesco przejmie duńska Sailing Group, właściciel sieci dyskontów Netto. Część hipermarketów sprzedano już wcześniej innym graczom rynkowym, ale na spory kawałek biznesu nie znaleziono chętnych. W rezultacie w tym tygodniu Tesco ogłosiło, że w najbliższym czasie zamknie swój polski sklep internetowy, a także sześć hipermarketów. Będzie się to wiązało z dużymi zwolnieniami.

„Przyczyną zwolnień grupowych jest zaprzestanie prowadzenia działalności w ramach platformy e-zakupy, a przez to likwidacja stanowisk w ramach struktury dot.com w strukturach biura głównego i sklepów z przyczyn ekonomicznych [oraz] zamknięcia sklepów formatu hipermarket. Zwolnienia grupowe obejmą następujące grupy zawodowe: stanowiska podstawowe — maksymalnie 837 osób, stanowiska sprawujące nadzór nad pracownikami— maksymalnie 62 osoby” — podało Tesco w zawiadomieniu o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych.

Zwolnienia będą przeprowadzane od 21 września do końca roku. Sam sklep internetowy, na którego kupno nie zdecydował się właściciel sieci Netto, będzie działać do 31 października. Tego dnia zamkniętych zostanie też sześć hipermarketów: w Warszawie (ul. Połczyńska), Bielsku-Białej

(ul. Warszawska), Opolu (ul. Ozimska), Łodzi (ul. Widzewska), Gdyni (ul. Nowowiczlińska) i Ostrowie Wielkopolskim (ul. Kaliska). — Mamy świadomość, że decyzja o zamknięciu kanału sprzedaży internetowej Tesco nie jest łatwa dla koleżanek i kolegów oraz naszych klientów, jednak stanowi integralną część procesu przygotowań do przekazania naszego biznesu nowemu właścicielowi. Usługae-zakupy wprowadzona w 2012 r. zmieniła polski rynek handlu i była bardzo ceniona przez klientów. Nasze sklepy pozostają otwarte, a cały zespół Tesco kontynuuje pracę w trosce o komfort, bezpieczeństwo i jak najlepsze doświadczenia klientów — mówi Martin Behan, dyrektor zarządzający polskiego Tesco, cytowany w komunikacie sieci.

Większość pracowników polskiego Tesco będzie pracować dla nowego właściciela. Po sfinalizowaniu transakcji, na którą będzie musiał się jeszcze zgodzić UOKiK, do Netto przejdzie około 7 tys. pracowników 301 sklepów oraz dwóch centrów dystrybucyjnych i biura głównego.

Planowane przez Tesco zwolnienia to trzeci taki przypadek w tym roku w polskim handlu. Wcześniej, w czerwcu, porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie zwolnień grupowych w najbliższych dwóch latach zawarł Eurocash, największy dystrybutor spożywczy w kraju. Na jego mocy spółka będzie mogła zwolnić maksymalnie 1 tys. osób, co tłumaczono „optymalizacją i dostosowaniem struktury organizacyjnej do czekających ją wyzwań”. Z kolei w połowie sierpnia zamiar zwolnienia 400 osób, pracujących głównie na „średnich stanowiskach menedżerskich w hipermarketach”, ogłosił Carrefour.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane