Po raz pierwszy barierę 10 tys. egzemplarzy spółce udało się przebić w pierwszych trzech miesiącach tego roku, by w kolejnym kwartale dołożyła ona dalsze 11507 pojazdów.

Tesla produkuje – jak na razie – tylko jeden model, to pojazd o napędzie wyłącznie elektrycznym Model S, jednak dyrektor generalny spółki zapowiedział w minionym miesiącu, że w ciągu trzech – czterech miesięcy powinna rozpocząć się sprzedaż Model X w nadwozi SUV.
To poważne poszerzenie naszej oferty. Zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę ogromną popularność SUV-ów w Stanach Zjednoczonych. Przy okazji mamy nadzieję, na zmianę świadomości ekologicznej wśród konsumentów i wzrost ich odpowiedzialności za środowisko – wyjaśnia ekscentryczny miliarder.
Firma ostrzegła jednak, że rekordowe dostawy nie należy utożsamiać z ogólnym wynikiem finansowym. Producent nadal bowiem traci pieniądze. Mimo wcześniejszego rekordu sprzedaży ujemny wynik netto za I kwartał 2015 r. zamknął się kwotą 154 mln USD.
