Znany producent elektrycznych samochodów, który też produkuje akumulatory Tesla Powerpack pozostawił w pokonanym polu 91 konkurentów. Urządzenia mają być w stanie zmagazynować 100 MW energii. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że – jak podał założyciel i prezes spółki Elon Musk – system ma być wykonany w ciągu zaledwie 100 dni od podpisania kontraktu, albo… będzie darmowy.

Amerykańskiej spółce ma pomagać francuska firma Neoen, specjalizująca się w energetyce odnawialnej. Energia ma być natomiast pozyskiwana z farmy wiatrowej Hornsdale, zlokalizowanej w pobliżu Jamestown, Południowa Australia.
Tesla Powerpack mają zasilać system pozyskując energię produkowaną przez wiatraki i dostarczać ją w okresach szczytu energetycznego.
Zestaw akumulatorów/baterii został zaprojektowany do zasilenia w energię do 30 tys. domów w razie blackoutu.
Od września ubiegłego roku w południowej Australii są problemy z dostawami energii elektrycznej, co jakiś czas dochodzi do wyłączeń prądu. To wywołało spór polityczny dotyczący polityki energetycznej.
Będzie to największy na świecie projekt magazynowania energii w ogniwach litowo-jonowych, przebijając 80-megawatogodzinną instalację w Kalifornii, również zbudowaną przy użyciu akumulatorów Tesla.
Baterie litowo-jonowe są powszechnie stosowane od około 1991 r., ale przede wszystkim w niewielkich rozmiarach, na przykład w laptopach i telefonach komórkowych. Typowa bateria litowo-jonowa może przechowywać 150 watów energii elektrycznej w 1 kilogramie baterii, co stanowi ponad dwukrotnie większą pojemność w porównaniu z ogniwami niklowymi.
