Środki na monitoring choroby BSE u krów są zapewnione w polskim budżecie. Obecnie weterynaria ma zabezpieczone testy na BSE do końca czerwca tego roku - poinformował w czwartek w Sejmie wiceminister rolnictwa Jerzy Pilarczyk odpowiadając na pytania posła Tadeusza Parchańskiego (PO).
Parchański pytał o zaniedbania, które doprowadziły do utraty 13 mln euro z funduszu Phare na badanie bydła w kierunku BSE.
Wiceminister potwierdził, w wyniku unieważnienia dwóch przetargów na zakup testów BSE, Polska straciła część środków w ramach programu Phare 2002, ale nie jest to kwota 13 mln euro, jak podały media, ale 7,7 mln euro. Dodał, że jest to jednak znaczący uszczerbek w środkach przeznaczonych na 2005 rok na zapewnienie bezpieczeństwa żywności.
Jak zaznaczył, taka sytuacja powoduje ograniczenie wydatków budżetowych na inne zadania związane z bezpieczeństwem żywności. Środki na zakup testów na BSE pochodziły z rezerwy budżetowej.
"Resort przeznaczył na ten cel ponad 16 mln zł zabezpieczając badania krów na BSE do końca czerwca tego roku. W razie konieczności możliwe będzie uruchomienie kolejnej transzy środków z budżetu na zakup testów" - zapewnił Pilarczyk.
Wyjaśnił, że przetargi na zakup testów BSE z funduszy unijnych, przeprowadzała Jednostka Finansująco-Kontraktująca (JFK), która działała na zlecenie ministerstwa rolnictwa.
Przeprowadzone zostały dwa przetargi, które zakończyły się unieważnieniem. Pierwszy, z listopada 2004 r. nie został zatwierdzony z powodu błędów proceduralnych - m.in. JFK przesłała do jednego z oferentów wyjaśnienia w terminie nie 5, a 6 dni; poza tym raport komisji przetargowej nie zawiera podstawowej analizy i oceny porównawczej - poinformował Pilarczyk.
Urząd Komitetu Integracji Europejskiej (UKIE) wystąpił do reprezentacji KE o ponowne przeprowadzenie przetargu z zastosowaniem procedury negocjacyjnej. 7 stycznia br. UKIE otrzymał zgodę, ale w procedurze przetargu międzynarodowego, która jest bardziej skomplikowana, niż procedura negocjacyjna.
11 stycznia br. reprezentacja KE zatwierdziła dokumentację przetargową. Komisja dokonała wyboru dostawców, jednak rekomendacji nie zaakceptował pełnomocnika rządu ds. Phare, podsekretarz stanu w UKIE Tadeusz Kozek.
"Było przekonanie, że specyfikacja techniczna była przeprowadzona z naruszeniem zasad równej konkurencji" - powiedział Pilarczyk. "Stąd po konsultacjach z reprezentacją KE, ministerstwem rolnictwa i Głównym Lekarzem Weterynarii, Kozek zadecydował, że głównym kryterium wyboru oferenta będzie cena testów. Wyłoniono najtańszego oferenta, ale w związku ze zgłoszonymi odwołaniami, umowa z nim nie została podpisana, a procedurę pełnomocnik ponownie unieważnił" - wyjaśnił Pilarczyk.
Wiceminister podkreślił, że obecnie już nie ma możliwości wykorzystania środków z UE na zakup testów i diagnostyki BSE z tego projektu, ponieważ 28 lutego, upłynął ostateczny termin zakontraktowania tych środków. Reprezentacja KE nie wyraziła zgody na przedłużenie terminu kontraktowania.
Jak zaznaczył Pilarczyk, obecnie UKIE prowadzi działania wyjaśniające. "28 lutego na zlecenie UKIE rozpoczął się audyt w Jednostce Finansująco-Kontraktującej dotyczący przebiegu przetargów" - powiedział. Dodał, że dopiero po zakończeniu audytu można będzie stwierdzić, kto jest odpowiedzialny za zaistniałą sytuację. UKIE skierował też wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie prawidłowości procedury przetargowej.
"Obecnie przygotowywany jest przetarg wykorzystujący środki z programu Phare 2003, specyfikacja tym razem będzie opracowana przez unijnych ekspertów. Zostanie ona złożona do końca marca w JFK" - poinformował Pilarczyk.