Wrzesień 2015 r. nie zapisze się w historii jako udany miesiąc dla posiadaczy jednostek uczestnictwa. Przez światowe giełdy przelała się fala spadków, a jej ofiarą padły z trudem wypracowane zyski poprzednich miesięcy. Przecena to efekt obaw o kondycję chińskiej gospodarki, ale także skutek braku długo wyczekiwanej podwyżki stóp procentowych za oceanem. Swoje trzy grosze dorzuciła też tzw. afera silnikowa z udziałem Volkswagena, wywołując wyprzedaż na niemieckim parkiecie. Minorowe nastroje towarzyszyły także inwestującym na GPW, która wciąż ugina się pod ciężarem ryzyka politycznego. Indeks S&P500 spadł we wrześniu o 2,6 proc., DAX zanurkował o 5,8 proc., a WIG i WIG20 o — odpowiednio — 2,8 oraz 4,5 proc. W takim otoczeniu jedynie co piąty fundusz wypracował zysk, i to wyjątkowo skromny.

Na biegunach
Wydawać by się mogło, że żaden fundusz akcji polskich nie jest w stanie przetrwać tak fatalnej koniunktury. Tymczasem Bartosz Arenin bronił portfela Agio Agresywnego jak lew i — jako jedyny z grupy — wypracował zysk w wysokości 0,6 proc. Dlatego to właśnie do niego trafia tytuł bohatera miesiąca (czytaj obok). Nieźle na tle rywali i rynku poradziły sobie także dwa fundusze Copernicusa oraz Superfund Akcji, bo zdołały ograniczyć straty do 1 proc. Maruderem, który zdążył już pewnie przyzwyczaić klientów do regularnie najgorszych wyników, ponownie został Novo Akcji. We wrześniu jego jednostka potaniała o 5,1 proc., a w skali roku jest tańsza o prawie 23 proc.
— We wrześniu fundusz uchronił się przed większym spadkiem dzięki niedoważeniu w akcje oraz znacznej redukcji zaangażowania w sektorze dużych spółek, czyli antybohaterów miesiąca, jakimi były Energa, PGE, Tauron czy Enea, które straciły od kilku do kilkunastu procent — ujawnia Łukasz Tokarski z Superfund TFI. Ekspert uważa, że nastroje na GPW szybko się nie poprawią, a ryzykiem wciąż pozostaje sytuacja w Chinach oraz załamanie koniunktury w sektorze wydobywczym.
— Spodziewamy się więc, że spółkom tak globalnie, jak i w Polsce trudno będzie notować wysoką dynamikę zysków, która sprostałaby oczekiwaniom inwestorów. Dodatkowo, w Polsce niepewność budzą nadchodzące wybory, po których polityczna miotła może zrobić porządki w zarządach państwowych spółek — dodaje Łukasz Tokarski.
Spośród funduszowych „misiów” najlepiej wypadł MetLife, którego portfel skurczył się o 0,9 proc., a najgorzej KBC, bo stracił 3,3 proc., podczas gdy średnia w grupie to minus 2,5 proc. Na drugim biegunie znalazł się krajowy rynek długu skarbowego, który pozwolił zarządzającym zarobić we wrześniu średnio 0,3 proc. Zwycięzcą w grupie funduszy obligacji skarbowych — z wynikiem 0,7 proc. — został Ipopema Dłużny. Na dnie tabeli znalazł się natomiast Eques Obligacji (-1,4 proc.). — Do końca roku rentowności obligacji mogą jeszcze spaść [a tym samym ceny wzrosnąć — red.], ale już w mniejszej skali, niż to było w trzecim kwartale. Obawy o trwałość wzrostu gospodarczego na świecie przełożą się na wydłużenie programu luzowania ilościowego w Europie, kolejną fazę skupu aktywów w Japonii i brak podwyżek stóp w USA w tym roku, a spadki cen surowców i dewaluacja chińskiej waluty utrzymają inflację na niskim poziomie — prognozuje Mariusz Zaród, zarządzający funduszem Ipopema Dłużny.
W oparach niepewności
Do najsłabszych funduszy we wrześniu należały te, których zarządzający inwestują głównie na giełdzie w USA i europejskich rynkach rozwiniętych. Średnie straty sięgnęły w obu grupach 4,5 proc., ale najgorsze — JPMorgan — Highbridge US STEEP oraz NN Europejski Spółek Dywidendowych — znalazły się ponad 6 proc. pod kreską. Radosław Piotrowski, zarządzający z Union Investment TFI, uważa, że w tym roku nie ma szans na trwałą poprawę koniunktury na Wall Street.— Dopóki nie będziemy mieli pewności co do skali spowolnienia globalnej gospodarki i jego wpływu na zyski spółek oraz dopóki utrzymywać się będzie niepewność co do terminu i skali podwyżek stóp procentowych w USA, jakiekolwiek odbicia mogą mieć tylko krótkotrwały charakter — prognozuje Radosław Piotrowski.
Z nieco większym optymizmem eksperci patrzą na Europę, wspieraną przez luzowanie ilościowe i niski koszt pieniądza. Na próżno takiego entuzjazmu szukać u inwestujących w Turcji, którzy już kolejny miesiąc z rzędu musieli pogodzić się ze stratami. We wrześniu indeks BIST100 stracił 1,3 proc., ale negatywnie na wycenę jednostek wpłynęło dodatkowo 2-procentowe osłabienie liry. W rezultacie straty funduszy z grupy akcji tureckich sięgnęły od 3,1 do 5,1 proc.
— Na skutek skomplikowanej sytuacji na świecie rok 2015 nie jest dobry dla rynków wschodzących. Podobnie jest w Turcji. Obecnie jednak na nastroje na giełdzie w Stambule największy wpływ ma polityka. Kraj ten ponownie wszedł w okres gorącej kampanii wyborczej, która potrwa jeszcze niespełna cztery tygodnie — prognozuje Marek Buczak, dyrektor ds. rynków zagranicznych w Quercus TFI.
Najwyższe zyski spośród wszystkich funduszy na rynku wypracował we wrześniu subGO Wierzytelności Płynnych, który zarobił 6,4 proc. Najgorzej wypadł Investor Ameryka Łacińska, bo stracił 12 proc.
Duże spółki wrócą do łask
BARTOSZ ARENIN, zarządzający funduszami AgioFunds TFI
Brak w ostatnim czasie pogłębienia dołków na giełdach oraz brak przebicia kluczowych wsparć zarówno za granicą jak i w Polsce, budzi nadzieję na silniejsze odbicie i powrót wycen do wcześniejszych poziomów. W przypadku rynku polskiego sprzyjać temu powinno oczyszczenie atmosfery wokół banków i klarowanie się — przynajmniej tymczasowych — rozwiązań problemów górnictwa na styku z energetyką.
Należy pamiętać, że udział tych sektorów w indeksach jest najbardziej znaczący.
W sytuacji poprawy globalnej atmosfery inwestycyjnej zyskiwać powinny także surowce, co mogłoby choć na chwilę poprawić nastawienie do KGHM. Liczę więc, że ostatnie dwa miesiące roku, już po wyborach, przyniosą ocieplenie na GPW, choć sytuacja w zakresie obrotów giełdowych raczej się nie poprawi. Ma to swoje głębsze i silniejsze korzenie, a chwilowa poprawa nastrojów na świecie może nie być wystarczająca, aby zmienić tę sytuację.
W krótkim terminie zakładałbym więc silniejsze odbicie na spółkach wchodzących w skład indeksu WIG20. Uważałbym jednak na notowania PKN Orlen, bo niejasna sytuacja związana z dalszym kształtowaniem się marż, cen ropy oraz znacząca, krótka pozycja zbudowana przez zagranicznych graczy mogą w sposób mało przewidywalny chwiać notowaniami tej firmy.
Duże spółki wrócą do łask
BARTOSZ ARENIN, zarządzający funduszami AgioFunds TFI
Brak w ostatnim czasie pogłębienia dołków na giełdach oraz brak przebicia kluczowych wsparć zarówno za granicą jak i w Polsce, budzi nadzieję na silniejsze odbicie i powrót wycen do wcześniejszych poziomów. W przypadku rynku polskiego sprzyjać temu powinno oczyszczenie atmosfery wokół banków i klarowanie się — przynajmniej tymczasowych — rozwiązań problemów górnictwa na styku z energetyką.
Należy pamiętać, że udział tych sektorów w indeksach jest najbardziej znaczący.
W sytuacji poprawy globalnej atmosfery inwestycyjnej zyskiwać powinny także surowce, co mogłoby choć na chwilę poprawić nastawienie do KGHM. Liczę więc, że ostatnie dwa miesiące roku, już po wyborach, przyniosą ocieplenie na GPW, choć sytuacja w zakresie obrotów giełdowych raczej się nie poprawi. Ma to swoje głębsze i silniejsze korzenie, a chwilowa poprawa nastrojów na świecie może nie być wystarczająca, aby zmienić tę sytuację.
W krótkim terminie zakładałbym więc silniejsze odbicie na spółkach wchodzących w skład indeksu WIG20. Uważałbym jednak na notowania PKN Orlen, bo niejasna sytuacja związana z dalszym kształtowaniem się marż, cen ropy oraz znacząca, krótka pozycja zbudowana przez zagranicznych graczy mogą w sposób mało przewidywalny chwiać notowaniami tej firmy.
BOHATER MIESIĄCA
Bartosz Arenin, zarządzający funduszem: Po wielu miesiącach spadku notowań uspokoiły się notowania banków. Wrześniowy wynik mocno wsparły też takie spółki, jak Neuca, Vistula czy Polnord. Inwestycje zagraniczne stanowią około 10 proc. aktywów funduszu. Niestety we wrześniu z uwagi na to, co działo się na zagranicznych giełdach, oraz na specyficzne, negatywne wydarzenia w poszczególnych sektorach, np. motoryzacji, półprzewodników i biotechnologii, ta część portfela bardzo negatywnie wpłynęła na stopy zwrotu.
0,6% Stopa zwrotu Agio Agresywny we wrześniu
BOHATER MIESIĄCA
Bartosz Arenin, zarządzający funduszem: Po wielu miesiącach spadku notowań uspokoiły się notowania banków. Wrześniowy wynik mocno wsparły też takie spółki, jak Neuca, Vistula czy Polnord. Inwestycje zagraniczne stanowią około 10 proc. aktywów funduszu. Niestety we wrześniu z uwagi na to, co działo się na zagranicznych giełdach, oraz na specyficzne, negatywne wydarzenia w poszczególnych sektorach, np. motoryzacji, półprzewodników i biotechnologii, ta część portfela bardzo negatywnie wpłynęła na stopy zwrotu.
0,6% Stopa zwrotu Agio Agresywny we wrześniu