TFI SKOK sięga po 500 mln zł

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2006-11-02 00:00

TFI wprowadza dwa nowe fundusze i negocjuje z dystrybutorami. Rozpostrze też nad klientami parasol podatkowy.

TFI SKOK wysłało do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wniosek o zgodę na uruchomienie dwóch nowych funduszy: obligacji i funduszu funduszy.

— Na zgodę dotyczącą poprzednich funduszy czekaliśmy 5-6 miesięcy, teraz mamy nadzieję na szybszą decyzję — mówi Anita Dahm-Sobczyńska, specjalista ds. marketingu Media SKOK, firmy marketingowej obsługującej Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe (SKOK).

Towarzystwo należące do SKOK mozolnie buduje pozycję na rynku. Zarządza już aktywami ponad 370 mln zł.

— Przewidujemy, że do końca roku przekroczymy próg 400 mln zł — mówi Rafał Matusiak, prezes TFI SKOK.

Liczy, że na koniec 2007 r. aktywa przekroczą 500 mln zł.

Nawet osiągnięcie celu nie zmieni tego, że SKOK jest jednym z mniejszych graczy na rynku, z udziałem na poziomie 0,43 proc. Obserwatorzy przestrzegają jednak przed jego lekceważeniem. Kasy SKOK zrzeszają ponad 1,5 mln klientów, którzy w depozytach mają prawie 5,5 mld zł. To wielki potencjał. Problem tkwi w przekonaniu konserwatywnych klientów do lokowania oszczędności w funduszach.

— Musimy koncentrować się na działaniach edukacyjnych, bo dla większości członków SKOK fundusze inwestycyjne są zupełnie nieznanym produktem finansowym — dodaje Rafał Matusiak.

Towarzystwo skupia się na produktach obarczonych mniejszym ryzykiem. I ma sukcesy. Fundusz rynku pieniężnego należy do największych w tej kategorii — posiada aktywa ponad 265 mln zł większe niż renomowana konkurencja. W zdobywaniu pieniędzy nie przeszkadza mu nawet to, że ma jedną z najsłabszych rocznych stóp zwrotu.

Plany na 2007 r. zakładają pozyskanie zewnętrznych dystrybutorów i poszerzenie oferty m.in. o fundusz parasolowy, umożliwiający przy przenosinach z funduszu do funduszu uniknięcie podatku.

— Istotnym elementem naszej strategii pozostaną produkty łączone, czyli fundusz i lokata, czy fundusze we współpracy z ubezpieczycielami — mówi prezes.