Rząd akceptuje pomysł utworzenia w Ożarowie specjalnej strefy ekonomicznej. Tele-Fonika czeka na propozycje Agencji Rozwoju Przemysłu w sprawie przejęcia terenu po Fabryce Kabli. Byli pracownicy Ożarowa żądają wznowienia produkcji kabli. Kolejny spór wisi na włosku.
Zarząd spółki Tele-Fonika Kable (TFK) wciąż czeka na propozycje Agencji Rozwoju Przemysłu dotyczące nabycia od spółki terenów po likwidowanej Fabryce Kabli w Ożarowie Mazowieckim. TFK nie podaje jednak, jak wielka rekompensata satysfakcjonowałaby spółkę za przekazanie ARP 334 tys. mkw. terenu wraz z budynkami.
Tymczasem forsowany przez agencję pomysł z utworzeniem pod Warszawą podstrefy Tarnobrzeskiej SSE zaakceptował rząd.
Władze TFK nie zaprzeczają, że chętnie przystaną na propozycję zamiany terenów w Ożarowie na inne, należące obecnie do Skarbu Państwa.
— Takie pomysły pojawiły się podczas rozmów zarządu TFK z szefami ARP, jednak nie było żadnych konkretnych propozycji — twierdzi Jerzy Jurczyński, rzecznik TFK.
Władze krakowskiej spółki twierdzą, że zamiana to jednak tylko jedna z wielu opcji.
— Jeśli ARP wskaże inwestora, to TFK sprzeda mu teren wraz z istniejącą tam infrastrukturą. Jesteśmy otwarci na propozycje cenowe — dodaje Jerzy Jurczyński
Przedstawiciele spółki nie podają, jakie są ich ewentualne oczekiwania finansowe związane ze sprzedażą terenu w Ożarowie. Nieoficjalne szacunki specjalistów od nieruchomości zakładały, że za nieczynną fabrykę kabli można żądać od 25 do 30 mln zł.
W sprawę likwidowanej Fabryki Kabli w Ożarowie włączył się także Jerzy Hausner, minister gospodarki pracy i polityki społecznej. Jeszcze przed połączeniem z resortem gospodarki ministerstwo pracy uruchomiło w Ożarowie tzw. centrum aktywizacji zawodowej, które ma pomóc zwolnionym pracownikom znaleźć zatrudnienie. Załoga nie chce jednak żadnej pomocy. Domaga się — choć już nie tak agresywnie, jak przed miesiącem — bezwarunkowego wznowienia produkcji kabli.
Od kwietnia pod bramą zakładu trwa pikieta.
Zdaniem przedstawicieli TFK, kilka dni temu pod jednym z budynków podłożono bombę. Protestujący pracownicy twierdzą, że to kolejna prowokacja. Sytuacja znów staje się napięta, a nowy konflikt wisi na włosku.
Dziś w resorcie pracy odbędzie się spotkanie w sprawie pomocy dla Ożarowa. Nie wiadomo, czy załoga Kabli przyśle na nie swoich przedstawicieli. Z ostatnich, grudniowych, negocjacji związkowcy z Ożarowa wyszli twierdząc, że nie ma o czym rozmawiać, ponieważ minister Hausner nie chce reaktywować produkcji kabli.
Resort pracy raczej nie zmieni dziś poprzedniego stanowiska. Pat.