TGE przebudowuje biznes

Giełda energii proponuje rynkowi ewolucyjne przejście na nową platformę i lepszy cennik. O wyższe obligo będzie musiała powalczyć.

Tak trudnych rozmów dotyczących własnej przyszłości Towarowa Giełda Energii (TGE), należąca do państwowej grupy warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, dawno nie prowadziła. Równolegle do prac nad wdrożeniem europejskiej dyrektywy MIFID II, uważanej za bardzo wymagającą, TGE pisze swoją nową strategię. Pierwsze i drugie jest sprzężone, a w obu przypadkach kluczowymi rozmówcami są: rząd, nadzorcy rynku i państwowe grupy energetyczne.

Zobacz więcej

Paweł Ostrowski Marek Wiśniewski

Łagodne przejście

MIFID II musi zostać wdrożony najpóźniej 3 stycznia 2018 r. Dla polskiej TGE to rewolucja, bo nowe przepisy dotyczą jej kluczowych produktów, czyli Rynku Terminowego Towarowego (RTT) dla energii elektrycznej i gazu, RTT dla praw majątkowych oraz Rynku uprawnień do emisji.

Z analiz i konsultacji przeprowadzonych przez TGE wyszło, że optymalne będzie powołanie nowej platformy obrotu, OTF (organized trading facility), której — zgodnie z przepisami — nowe formalności będą dotyczyć na mniejszą skalę. OTF miałaby bezpośrednio przejąć kontrakty zawarte na rynkach, które zastąpi. Problem w tym, że jej powstanie do 3 stycznia nie jest pewne. Dla TGE to nie jest jednak problem.

— Opracowane zostaną przepisy przejściowe, dzięki którym uczestnicy przejdą przez zmiany w sposób ewolucyjny, a nie rewolucyjny — podkreśla Jarosław Ziębiec, dyrektor rozwoju rynku regulowanego, odpowiedzialny za projekt MIFID II w TGE.

Szczegółów nie podaje, zasłaniając się delikatnością materii. Przekonuje jednak, że już 3 lipca przepisy przejściowe będą gotowe, a to da rynkowi obraz tego, co go czeka po 3 stycznia. Z jego wypowiedzi wynika, że w tej sytuacji sama platforma OTF nie musi działać już od 3 stycznia. Termin jest ambitny, bo do prowadzenia nowej platformy TGE będzie potrzebowała pozwolenia, wydawanego przez KNF. A to może potrwać.

Obligo wyższe czy niższe

Wielka energetyczna czwórka, czyli państwowe PGE, Enea, Tauron i Energa, ma największy wpływ na handel na TGE. Kibicują TGE w pracach nad nowymi przepisami i nową platformą (sami też muszą się zresztą do MIFID II dostosować). — Wygląda na to, że TGE planuje wprowadzać zmiany w sposób łagodny. To dobrze, będzie czas na przygotowanie się do handlu na OTF — mówi Piotr Adamczak, wiceprezes Enei ds. handlowych.

Nie kibicują jednak innemu z pomysłów TGE — podwyższeniu tzw. obligo giełdowego. Przez lata firmy energetyczne miały obowiązek przepuszczać przez giełdę 80 proc. wyprodukowanej energii, ale obligo zaczęło stopniowo wygasać. W tym roku jest na poziomie ledwie 15 proc., co przekłada się na mniejszą intensywność handlu. Od początku 2017 r. co miesiąc handel energią elektryczną zmniejsza się o 15-30 proc. w stosunku do 2016 r.

— Zaproponowaliśmy obligo giełdowe na poziomie 55 proc. , czyli takim samym, jak na rynku gazu— twierdzi Jarosław Ziębiec z TGE. — Wolałbym, żeby obroty na TGE wzrastały naturalnie, a nie w wyniku regulacji — zauważa Piotr Adamczak. Z naszych rozmów z wielką energetyczną czwórką wynika, że byłaby skłonna zaakceptować wzrost obligo do maksymalnie 30 proc. Taki poziom proponuje też URE.

Kuszenie klientów

Wygląda na to, że zarząd TGE jest świadomy oczekiwań rynku. — Myślimy o nowych cennikach — sygnalizuje Paweł Ostrowski, prezes TGE. Zarząd TGE pracuje też nad nową strategią dla firmy.

— Jak każda firma, chcemy się rozwijać i podbijać nowe rynki. Strategię pokażemy najprawdopodobniej po wakacjach — zapowiada Paweł Ostrowski.

Na razie TGE prognozuje, że w przyszłym roku, kiedy MIFID II będzie już obowiązywał, a obligo jeszcze nie zostanie podniesione, obroty na nowej platformie będą dokładnie takie same jak w 2016 r. W 2017 r. jak na razie — widoczny jest dołek.

— Obecny spadek obrotów wynika częściowo ze spadku obligo, a częściowo z niepewności. Działy ryzyka uczestników rynku rekomendują często traderom ograniczanie zakupów kontraktów z terminem dostawy po 3 stycznia 2018 r. W trzecim kwartale, kiedy znane już będą przepisy przejściowe, ta niepewność zniknie i spodziewamy się skoku obrotów — mówi Jarosław Ziębiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / TGE przebudowuje biznes