TI Jantar czeka na przejęcie Pepeesu

Witold Choiński
05-07-1999, 00:00

TI Jantar czeka na przejęcie Pepeesu

3 NFI odwleka sprzedaż pakietu kontrolnego łomżyńskiej firmy

MILCZENIE PREZESA: Artur Bałdowski, prezes Pepeesu, nie jest ostatnio zbyt rozmowny. Prawdopodobnie nadal nie wie, u kogo przyjdzie mu w przyszłości pracować. fot. ARC

Towarzystwo Inwestycyjne Jantar, utworzone przez pracowników łomżyńskiego Pepeesu, chce kupić od 3 NFI pakiet kontrolny swojej firmy. Marek Zaczek, prezes towarzystwa, zapewnia, że ma fundusze na tę transakcję. Jantar szuka jednak inwestora branżowego, który wspomógłby zarządzanie i restrukturyzację przedsiębiorstwa.

Ofertę odkupienia od 3 NFI prawie 30 proc. akcji Pepeesu, TI Jantar, utworzone przez 730 pracowników łomżyńskiej spółki notowanej na rynku podstawowym warszawskiej giełdy, złożyło w maju. Do dziś nie otrzymało na nie jednak odpowiedzi. Zdaniem Marka Zaczka, prezesa towarzystwa, fundusz zwleka z podjęciem decyzji, bo czeka na konkurencyjne oferty.

Zwłoka czy strategia

— Nie wiemy, co się dzieje. Funduszowi nagle przestało zależeć na sprzedaży kontrolnego pakietu akcji Pepeesu — mówi Marek Zaczek.

3 NFI kontroluje prawie 30 proc. akcji Pepeesu. Fundusz nie chce jednak ujawnić żadnych informacji o terminie wyboru inwestora ani o kandydatach. Na pewno nie zamierza jednak faworyzować spółki pracowników.

Marek Zaczek obiecuje, że towarzystwo inwestycyjne w najbliższym czasie dysponować będzie własnymi środkami wysokości prawie 3,5 mln zł. To — jego zdaniem — powinno wystarczyć na odkupienie znacznej części pakietu akcji Pepeesu. Obecnie towarzystwo ma ponad 1,6 mln zł. Kolejne 1,7 mln zł uzyska od plantatorów ziemniaków, którzy wpłacą pieniądze jesienią. Reszta środków potrzebnych na odkupienie pakietu będzie pochodzić z instytucji finansowych. Ich nazwy prezes na razie nie może ujawnić.

Zdaniem Marka Zaczka, towarzystwo posiada środki na zakup akcji, szuka jednak inwestora branżowego, który pomoże w przeprowadzeniu restrukturyzacji oraz zarządzaniu przedsiębiorstwem. W tym celu prowadzi już rozmowy z kilku firmami.

— Na razie nie możemy ujawnić, z kim prowadzimy rozmowy. Potrzebny jest nam partner zainteresowany dotychczasowym profilem produkcji — mówi.

Więcej piwa lub skrobi

O kierunku restrukturyzacji firmy towarzystwo zdecyduje wówczas, gdy przejmie nad nią kontrolę. Pod uwagę brane są obie z dotychczasowych działalności, zarówno produkcja piwa, jak i skrobi.

— Która z nich okaże się priorytetowa, zdecydujemy wspólnie z inwestorem branżowym. Będzie to zależało od sytuacji na rynku. Na pewno z żadnej z nich nie zrezygnujemy — zapewnia Marek Zaczek.

Zdaniem prezesa, możliwe są dwie drogi — albo wybranie piwa i utworzenie z browaru regionalnego — ogólnopolski, albo skrobi i przestawienie części zakładu z produkcji skrobi ziemniaczanej na skrobię pszenną, produkowaną przez cały rok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Witold Choiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / TI Jantar czeka na przejęcie Pepeesu