TIM przejmuje w Rumunii

GRA
opublikowano: 08-01-2008, 00:00

Wrocławski TIM jest bliski pierwszego przejęcia — chodzi o firmę dystrybucyjną w Rumunii. Z akwizycji na Ukrainie na razie rezygnuje.

Wrocławski TIM jest bliski pierwszego przejęcia — chodzi o firmę dystrybucyjną w Rumunii. Z akwizycji na Ukrainie na razie rezygnuje.

Wrocławski dystrybutor elektrotechniki już od ponad roku zapowiadał, że interesują go przejęcia za granicą. Na pierwszy ogień miała pójść Rumunia. Wreszcie rynek doczekał się konkretów. Wczoraj TIM podał, że podpisał list intencyjny w sprawie kupna udziałów w rumuńskiej spółce. Na razie jednak niewiele o niej wiadomo.

— Nie ujawniamy nazwy. Mogę jednak powiedzieć, że pod względem profilu biznesowego jest odpowiednikiem TIM — mówi Krzysztof Folta, prezes TIM i jeden z największych akcjonariuszy spółki.

Rumuńska firma to duży podmiot na rynku sprzedaży hurtowej materiałów elektrotechnicznych. Oprócz centrali ma 5 oddziałów handlowych. Znane są jego wyniki finansowe. W 2007 r. przychody wyniosły około 50 mln zł, a zysk netto 2,2 mln zł. Rok wcześniej było to odpowiednio 43,5 mln zł sprzedaży i 1,9 mln zł czystego zysku. Jaki będzie 2008 r.?

— Wspólnie pracujemy nad budżetem na ten rok. Przypomnijmy, że Rumunia jest drugim, po Polsce, największym beneficjentem dotacji z Unii Europejskiej. Korzystają z tego firmy działające w szeroko pojętej branży infrastrukturalnej, czyli my — podkreśla Krzysztof Folta.

List intencyjny jest ważny do 30 czerwca 2008 r. Już wkrótce rozpocznie się due diligence rumuńskiego przedsiębiorstwa. Transakcja sprzedaży udziałów, jeśli ostatecznie do niej dojdzie, będzie prawdopodobnie realizowana w kilku etapach. Docelowo jednak TIM chce kontrolować większość udziałów. Partnerzy ustalili już parametry ceny za te udziały. Będzie ona wielokrotnością zysku operacyjnego osiągniętego przez rumuńską spółkę.

— Właścicielem tej firmy jest dziś jedna osoba, która jest jednocześnie szefem. Chcielibyśmy, żeby nadal zarządzała firmą — twierdzi Krzysztof Folta.

Zakup rumuńskiego przedsiębiorstwa będzie pierwszym przejęciem w wykonaniu TIM. Firma zapowiadała wcześniej, że ma na oku również ukraińskie przedsiębiorstwa. Na razie jednak zarzuciła ten pomysł.

— Rozstaliśmy się z naszymi ukraińskimi partnerami. W tym roku i tak będziemy mieć dużo pracy. Czeka nas oddanie do użytku nowego centrum logistycznego i przeprowadzka — wyjaśnia Krzysztof Folta.

Prognoza finansowa dla TIM na 2007 r. mówi o 485 mln zł sprzedaży i 35 mln zł zysku netto.

— Jest aktualna — komentuje krótko prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu