TK: jest już kompromis wokół marek alkoholi

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-05-17 00:00

TK: jest już kompromis wokół marek alkoholi

Na 24 maja zaplanowano kolejną rozprawę Agros kontra Polmosy — tym razem przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie. Jeśli jednak jutro podpisane zostanie porozumienie, Polmosy wycofają pozew. Agros zdecydował się dobrowolnie oddać producentom marki wódek (oprócz Wyborowej), bo w przeciwnym razie za tydzień mógłby utracić je wszystkie.

24 maja w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie ma odbyć się rozprawa między Agrosem a Polmosami dotycząca przekazania przez holding producentom praw do zagranicznych rejestracji marek wódek — przede wszystkim chodzi o Żubrówkę, Krakusa i Extra-Żytnią. Wszystko wskazuje jednak na to, że rozprawa zostanie zawieszona, bo jutro giełdowy holding polubownie ma przekazać producentom przywilej światowych rejestracji marek (oprócz Wyborowej).

— Porozumienie to duży sukces Ministerstwa Skarbu Państwa i Pernod Ricard. Jeśli zostanie podpisane, wówczas wycofamy pozew — mówi Henryk Tomasik, dyrektor PPS Polmos w Warszawie, reprezentujący wszystkie zakłady spirytusowe w sporze z holdingiem.

Dobrowolny przymus

Przedstawiciele Polmosów są skłonni podpisać porozumienie z Agrosem, a wówczas resort skarbu nie będzie sprzeciwiać się sprzedaży akcji firmy z Poznania francuskiemu Pernod Ricard, właścicielowi giełdowej spółki.

— Producenci wolą załatwić sprawę ugodowo, bo choć przerejestrowanie za granicą znaków towarowych wódek może potrwać kilka lat, to i tak będzie to krócej i taniej niż prowadzenie sądowych sporów. Gdyby za tydzień stołeczny sąd apelacyjny orzekł — co jest bardzo prawdopodobne — że rejestracje należą się producentom, to wówczas strony czekałoby jeszcze postępowanie kasacyjne, z pewnością długotrwałe, opóźniające prywatyzację i przynoszące kolejną dziurę w budżecie — uważa jeden z prawników.

Co natomiast skłoniło Agros i Pernod Ricard do dobrowolnego pozbycia się za darmo alkoholowych marek i zapłacenia za Pol- mos Poznań bardzo słonej ceny, czyli 400 mln zł (o 30 proc. przewyższającej wartość przedsiębiorstwa)? Odpowiedź jest prosta. Gdyby Agros i Francuzi przegrali sądową batalię, straciliby nie tylko marki, które jutro oddadzą, ale także upragnioną Wyborową.

TK za producentami

Paradoksalnie, spirytusowym spółkom pomógł wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący ustawy Prawo własności przemysłowej. Jeden z jej punktów nakazywał byłym centralom handlu zagranicznego oddanie zagranicznych rejestracji znaków towarowych na rzecz producentów. Po przekazaniu przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego ustawy do TK, sędziowie uznali ten paragraf za niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu wyroku trybunał poparł jednak stanowisko przedstawicieli Polmosów informując, że zgodnie z „zarządzeniem Ministra Handlu Zagranicznego z dnia 31 sierpnia 1971 r. (...) zgłoszeń do rejestracji za granicą dokonują na rzecz właścicieli tych znaków przedsiębiorstwa handlu zagranicznego (...). Aktem tym prawodawca po pierwsze ostatecznie rozstrzygnął mogące pojawiać się wcześniej wątpliwości odnośnie do podmiotu prawa własności znaku, po wtóre zdecydował, że PHZ obowiązane są od daty wejścia w życie nowelizacji (29 września 1971 r.) dokonać rejestracji nie na swoją rzecz, lecz na właścicieli znaków (...) producentów towarów”. A to oznacza, że sąd apelacyjny mógłby rozstrzygnąć spór na korzyść Polmosów.