TLC ogrodzi na zachodzie

Producent ogrodzeń i schodów na wynajem, w którego zainwestował BGŻ BNP Paribas, chce w cztery lata podwoić przychody.

Kto w ostatniej dekadzie z ciekawości zerkał przez płot na plac budowy w Polsce, z dużym prawdopodobieństwem mógł zerkać przez ogrodzenie, które wyprodukowała i wynajęła budowlańcom spółka TLC z Gorlic. Jacek Czech i Thomas Lingefelt, jej twórcy, szukali w ostatnim czasie inwestora, który pomógłby im kapitałowo i nie przeszkadzał w innych sprawach. Znaleźli go w BGŻ BNP Paribas.

— Koniunktura na rynku budowlanym jest bardzo dobra i możemy rozwijać się jeszcze szybciej, brakowało nam jednak kapitału. Zdarzyło się, że wypłata uzyskanej już dotacji unijnej stanęła pod znakiem zapytania, bo obsługujący nas bank żądał od nas dodatkowych zabezpieczeń przed udzieleniem promesy kredytowej. Dlatego postanowiliśmy pozyskać inwestora, ale jednocześnie nie chcieliśmy tracić kontroli nad spółką i nie chcieliśmy, by ktoś wprowadzał swoich ludzi do zarządu. Takich warunków nie chciały spełnić fundusze private equity czy inwestorzy branżowi, a BGŻ BNP Paribas je zaakceptował — mówi Jacek Czech, prezes TLC. TLC powstało w 2005 r.

Obaj założyciele spółki pracowali wcześniej w firmach budowlanych i postanowili pójść na swoje. — Od początku pomysł na biznes był taki, że będziemy produkować sprzęt wykorzystywany na placach budów i jednocześnie zajmiemy się jego wynajmem. Zaczęliśmy od tymczasowych ogrodzeń, a potem poszerzyliśmy asortyment o przenośne klatki schodowe i systemy EPS, służące do zabezpieczenia pracowników na krawędzi budowli. W zakładzie w Gorlicach produkujemy też duże konstrukcje schodowe do obiektów przemysłowych, które trafiają przede wszystkim do Skandynawii — mówi Jacek Czech.

Spółka osiąga obecnie około 50 mln zł przychodów i notuje zysk EBITDA w granicy 10 mln zł. — Nasz biznesplan zakłada, że w 2021 r. będziemy osiągali 110-120 mln zł przychodów, z czego 70 proc. będzie pochodzić z rynków zagranicznych. Zamierzamy się na nich rozwijać za pośrednictwem naszej skandynawskiej spółki. Celujemy w największe kraje Europy Zachodniej i Amerykę Północną — mówi Jacek Czech. Pieniądze od inwestora mają pomóc w przyspieszeniu ekspansji.

— Zwiększyliśmy kapitał obrotowy oraz zainwestowaliśmy w linie produkcyjne. Nasze moce są w tym roku o 20 proc. większe niż w ubiegłym. W przyszłym roku wzrost powinien być podobny, co przełoży się bezpośrednio na zwiększenie sprzedaży — mówi Jacek Czech. Założyciele TLC liczą na to, że BGŻ BNP Paribas zostanie u nich na dłużej. Sami ze spółką nie zamierzają się żegnać.

— Nasz preferowany scenariusz to wykupienie akcji od banku za kilka lat, zgodnie z warunkami określonymi w umowie, a potem przekonanie go do kolejnej inwestycji w nowe projekty TLC. Nie widzimy się w perspektywie najbliższych kilkunastu lat poza firmą, nie zamierzamy sprzedawać naszych udziałów i nie chcemy oddawać kontroli, naszym celem jest rozwijanie firmy — mówi Jacek Czech. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / TLC ogrodzi na zachodzie