Osoby liczące na dalszą deprecjację złotego mogą jednak szybko poczuć się
rozczarowane, ponieważ naszym zdaniem już dzisiaj kursy powrócą do spadków.
Wczorajszy ruch zatrzymał się na pierwszych oporach, co świadczy, że siła podaży
jest obecnie bardzo mała. Szczególnie ciekawie wygląda wykres EUR/PLN, ponieważ
dostrzec na nim można często powtarzający się schemat powrotu kursu do dolnego
ograniczenia wyłamanego wcześniej kanału spadkowego. Jeśli ta struktura sprawdzi
się także tym razem to możliwe są nawet spadki kursu poniżej ostatnich minimów.
Wartość dolara może z kolei, w dłuższym terminie spaść nawet do 2,10 jednak
wcześniej na drodze stoi wspomniane wsparcie na poziomie 2,15.
Umocnieniu
złotego sprzyjają w dalszym ciągu wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej.
Według Mariana Nogi kolejna podwyżka stóp procentowych o 25 punktów potrzebna
jest już w kwietniu. Dla rynku ważne będą również dzisiejsze dane
makroekonomiczne. Po południu poznamy dynamikę produkcji przemysłowej oraz
inflację PPI. Będą to z całą pewnością istotne dla RPP publikacje. W przypadku
gdyby były wyższe od oczekiwań złoty powinien szybko zareagować na to
umocnieniem. Istotne jednak będzie zachowanie kursu EUR/USD, ale w tym przypadku
spodziewamy się raczej dalszych wzrostów, co zawsze sprzyja rodzimej walucie.
Kurs euro względem dolara podczas czwartkowej sesji charakteryzował się dość dużą zmiennością. Przed południem naszego czasu wspiął się na nowe historyczne szczyty (1,5983), po czym odnotował dynamiczny spadek aż do 1,5850. Ruch ten jednak został już w dużej części odreagowany. Dzisiaj o godz. 9.00 za euro płacono ok. 1,5940 USD. W kolejnych godzinach eurodolar naszym zdaniem ponownie zbliży się do rekordowych poziomów.
Wczorajsze chwilowe osłabienie euro było wywołane wypowiedzią premiera i ministra finansów Luksemburga, J.C. Junckera, który stwierdził, że dalsze umocnienie europejskiej waluty jest niepożądane.
Dynamiczny ruch powrotny po wspomnianym spadku kursu EUR/USD, świadczy o wciąż utrzymującym się na rynku silnym trendzie deprecjacyjnym dolara. W najbliższym czasie należy spodziewać się kolejnych ataków na szczyty EUR/USD. Ewentualne przebicie poziomu 1,60, może przyczynić się do wzrostu dynamiki umacniania euro względem dolara i zaprowadzić kurs tej pary walutowej do poziomu 1,62.
Podczas dzisiejszej sesji nie poznamy żadnych istotnych danych
makroekonomicznych ze świata. Uwaga inwestorów będzie tym razem skupiona na
rynku kapitałowym i przedstawianych dziś we wczesnych godzinach popołudniowych
naszego czasu wynikach za pierwszy kwartał największego amerykańskiego banku
Citigroup. Ostatnie nienajlepsze doniesienia z tej instytucji nie napawają
zbytnim optymizmem. Jeśli wyniki Citi po raz kolejny będą gorsze od oczekiwań
nastroje na rynku mogą ulec znacznemu pogorszeniu, co przełoży się na spadki na
światowych giełdach i osłabienie amerykańskiego dolara.
Marcin
Ciechoński
Tomasz Regulski
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS
Brokers