Dziś nie powinniśmy spodziewać się większej zmienności ze względu na brak
istotnych doniesień makroekonomicznych z Polski. Ponadto rynek w regionie
ostatnio nie wykazuje większej reakcji na wydarzenia makro. Dowodem tego może
być zachowanie inwestorów po dzisiejszej publikacji dobrych danych o produkcji
przemysłowej z Węgier i Czech. Na Węgrzech zanotowała ona w styczniu wzrost o
3,4% r/r wobec oczekiwań na poziomie 0,20% r/r, w Czechach natomiast zwiększyła
się aż o 5,3% r/r, podczas gdy prognozy przewidywały wynik na poziomie 2,5% r/r.
Korona czeska jednak nie wykazała silniejszego ruchu aprecjacyjnego – kurs
EUR/CZK zwyżkuje nawet lekko w okolice górnego ograniczenia obserwowanej od
wczoraj konsolidacji, czyli w pobliże poziomu 25,65. Silnie wzrosły tez dziś
rano notowania EUR/HUF – kurs tej pary walutowej zwyżkował z 265,50 ponad
wartość 267,00. Zarówno jednak osłabienie złotego, jak i walut naszego regionu
mnie ma silniejszych podstaw fundamentalnych i stanowi korektę.
W bieżącym
tygodniu wsparciem dla złotego może być środowa aukcja 2-letnich obligacji.
Ministerstwo Finansów planuje zaoferować papiery dłużne o łącznej wartości 3,5 –
4,5 mld zł. Popyt po raz kolejny może okazać się zdecydowanie wyższy od podaży.
Dziś na rynek dotarły również informacje o emisji euroobligacji denominowanych w
frankach szwajcarskich – planowana jej wartość to 200 mln CHF. Organizacją
emisji zajmą się banki UBS oraz Royal Bank of Scotland.
Po wczorajszej zwyżce kursu eurodolara w okolice poziomu 1,3700, notowania tej pary walutowej odbiły się od górnego ograniczenia przedziału wahań. Przebicie wspomnianego oporu otwierałoby drogę do zwyżki w okolice 1,3900, jednak w chwili obecnej kurs EUR/USD nie wykazuje tendencji do takiego ruchu. Dzisiejszą sesję eurodolar rozpoczął w okolicach poziomu 1,3600.
Podczas wczorajszego przemówienia w Waszyngtonie premier Grecji zaapelował do państw grupy G20 o rozprawienie się z rynkowymi spekulantami, gdyż ich działalność może doprowadzić do wybuchu kolejnego kryzysu. Dodał również, że Grecja nie będzie w stanie przez dłuższy czas zaciągać pożyczek po obecnym wysokim koszcie. Znaczący wzrost rentowności greckich obligacji premier Papandreou przypisuje właśnie działalności spekulantów. Natomiast utrzymująca się dysproporcja pomiędzy oprocentowaniem instrumentów dłużnych dla różnych krajów strefy euro podważyć może idee unii walutowej i doprowadzić do jej rozłamu.
Dziś rano obserwować można było kontynuację spadku notowań GBP/USD. Po
powolnym zeszłotygodniowym wzroście w okolice 1,5200, obecnie kurs tej pary
walutowej zmierza w kierunku 1,4900. Za osłabieniem funta stoją m.in.
opublikowane wczoraj gorsze od oczekiwań dane z brytyjskiego rynku
nieruchomości.
Na wartości natomiast zyskuje japońska waluta. W końcówce
ubiegłego tygodnia inwestorzy na fali rosnącego apetytu na ryzyko sprzedawali
jena, lokując kapitał w bardziej dochodowe aktywa. Obecnie obserwować można
odreagowanie ostatniego osłabienia jena i spadek notowań USD/JPY w okolice
89,60.
Joanna Pluta, Michał Fronc
Departament Analiz DM TMS Brokers