To będzie rok wyzwań dla hotelarzy

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 20-03-2012, 00:00

W 2011 r. w Polsce przybyły 194 hotele. Choć zapowiadanego przed Euro 2012 boomu budowlanego nie ma, to i tak jest nieźle.

Pierwszym testem dla branży hotelarskiej przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy w piłce nożnej był czas prezydencji Polski w UE.

— Również we wrześniu mieliśmy namiastkę tego, co może nas czekać w czerwcu. Walka bokserska Adamek — Kliczko we Wrocławiu oraz mecz Polska — Niemcy w Gdańsku spowodowały, że niemal wszystkie pokoje hotelowe w tych miastach były wyprzedane, a ceny wolnych wynosiły nawet 3,5 tys. zł za dobę — mówi Tomasz Szczęsny, dyrektor operacyjny eTravel i hotele.pl.

Już tradycyjnie najlepszym czasem dla hotelarzy były miesiące wakacyjne — od maja aż do końca sierpnia, a także wrzesień i październik, co z kolei można tłumaczyć zwiększoną liczbą podróży biznesowych.

— Według informacji Poland Convention Bureau w 2011 r. w Polsce odbyło się ponad 3 tys. spotkań i wydarzeń biznesowych, trzy razy więcej niż w 2010 r. Napawa to ogromnym optymizmem. Dzięki temu oraz nachodzącym wydarzeniom sportowym rośnie zainteresowanie Polską wśród zagranicznych operatorów sieci hotelowych. Wzrasta również liczba hoteli budowanych przez inwestorów krajowych — ocenia Jan Błoński, prezes OST Gromada.

Według danych Cushman & Wakefield w minionym roku najwięcej hoteli powstało w województwach małopolskim (32) i śląskim (31). Większość z budowanych obiektów ma standard dwóch lub trzech gwiazdek.

— Niestety, im bliżej Euro 2012, tym przedstawiciele rynku są mniej optymistyczni. Choć jestem pewien, że impreza odbędzie się na dobrym poziomie,to dużym problemem jest brak spójnej i wspólnej dla wszystkich koncepcji, która sprawiłaby, że kibice zostaną u nas nie tylko na czas meczów, ale choćby na kilka dni więcej — podkreśla Marcin Górzyński, prezes Aquila Park, właściciela m.in. hotelu Holiday Inn Warszawa Józefów.

W 2012 r. planowane są otwarcia przede wszystkim obiektów trzy- i czterogwiazdkowych w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie. Kilka hoteli powstanie w mniejszych miastach — Toruniu, Suwałkach i Białymstoku. Dużą część tej grupy będą stanowić obiekty znanych sieci międzynarodowych. Choć z pewnością Euro 2012 wpłynie na duże obłożenie hoteli w ciągu tych kliku dni, w których będą rozgrywanemecze, to nie zagwarantuje to hotelarzom na tyle dużego zarobku, że przez resztę miesiąca będą mogli spać spokojnie.

— Wielu ekspertów przestrzegało przed zbytnim windowaniem cen za pokoje na czas rozgrywek, ale nie wszyscy posłuchali tych rad. W niektórych hotelach stawki są dużo wyższe niż w krajach, które poprzednio były organizatorami i sięgają od 200 do 800 EUR za dobę hotelową. Mamy szansę, aby zaprezentować się gościom z wielu krajów, zrobić dobre wrażenie i zachęcić ich do ponownych przyjazdów do Polski, dlatego powinniśmy zrobić wszystko, żeby wypaść jak najlepiej — podsumowuje Marcin Górzyński.

14,6 tys. Tyle miejsc noclegowych oferowały hotele w Polsce pod koniec 2011 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu