To będzie trudny rok, ale udany

DI
opublikowano: 20-02-2012, 00:00

PROGNOZY

SIMONA PARAVANI

dyrektor inwestycyjny HSBC Global AM

W2012 r. zmienność prawdopodobnie się utrzyma, ale spodziewamy się wielu okazji inwestycyjnych. Wynik końcowy może być zadowalający, ale droga do niego będzie nadal bardzo wyboista. Choć uważamy skrajne scenariusze, jak nieuporządkowany rozpad strefy euro, za wysoce nieprawdopodobne, jest oczywiste, że rozwiązanie kryzysu w strefie wymaga czasu: nie miesięcy, lecz lat. To maraton, a nie sprint. Proces ten nieuchronnie napotka problemy, które mogą z kolei wywołać dalsze napięcia na rynkach finansowych i w gospodarce realnej.

Mimo zmienności i znacznej niepewności generalnie zalecamy podejście do inwestycji w dłuższej perspektywie. Niezależnie od tego, czy mówimy o inwestowaniu z myślą o emeryturze, czy o kształceniu dzieci, horyzont ten rozciąga się często na więcej niż dekadę, więc nie powinniśmy się skupiać na krótkoterminowej zmienności, ale na zdolności portfeli inwestycyjnych do osiągnięcia zakładanych celów w dłuższym okresie.

Kolejny ważny wymiar dłuższej perspektywy dotyczy możliwości, jakie niedawna wyprzedaż na rynkach otworzyła przed inwestorami długoterminowymi. Wyceny wielu ryzykownych aktywów — od akcji po obligacje przedsiębiorstw — nadal wyglądają bardzo atrakcyjnie.

Choć atrakcyjne wyceny nie stanowią dzisiaj gwarancji, że jutro nie staną się one jeszcze atrakcyjniejsze,

biorąc pod uwagę cały cykl inwestycji, „niski” punkt wejścia wiąże się zazwyczaj z wyższą długoterminową stopą zwrotu.

Niska rentowność oferowana przez aktywa „bezpieczne”, jak gotówka i amerykańskie obligacje skarbowe, jest podstawowym powodem optymistycznego spojrzenia na aktywa ryzykowne, w tym akcje. W przypadku amerykańskich obligacji skarbowych przy dzisiejszych notowaniach realna rentowność jest już wyraźnie ujemna. Średnioterminowa perspektywa obligacji skarbowych rynków rozwiniętych wcale nie wygląda dobrze. Jeżeli chodzi o instrumenty o stałym dochodzie, bardziej interesującym kompromisem między ryzykiem a stopą zwrotu wydają się obligacje przedsiębiorstw, zwłaszcza wysokodochodowe.

Zwrot w stronę aktywów bezpiecznych, który obserwowaliśmy w III kwartale ubiegłego roku, pogorszył wyniki niektórych walut rynków wschodzących — real brazylijski i rand południowoafrykański straciły ponad 15 proc. w stosunku do dolara USA. Niezależnie od tych zawirowań pozostaje wiele argumentów za długoterminową aprecjacją walut rynków wschodzących, a sprzyjać jej będą zarówno wycena, jak i dobre fundamentalne wskaźniki makroekonomiczne. Nadal więc uważamy za korzystne utrzymywanie znaczącej ekspozycji na waluty rynków wschodzących za pośrednictwem lokalnych instrumentów udziałowych i dłużnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane