To był rok rekordów na rynku sztuki

Ewa Bednarz
opublikowano: 2013-12-23 00:00

Przybywa aukcji, rosną obroty, powiększa się grono kolekcjonerów, padają rekordy cenowe, a inwestycja w sztukę stała się modna

Rok 2013 był wyjątkowy dla rynku sztuki. Po 13 latach doczekaliśmy się, że rekord za słynnego „Rozbitka” Henryka Siemiradzkiego został pobity — jego miejsce zajął w grudniu „Herod Polski” Jacka Malczewskiego. Długo trzeba było na to czekać, ale dobrze się stało, zwłaszcza że „Rozbitek”, który w 2000 r. został wylicytowany za 2,13 mln zł, opuścił Polskę i trafił do londyńskiego Sotheby’s, gdzie został sprzedany za 1,082 mln GBP, czyli prawie 5,42 mln zł. Wydarzenia te z pewnością zdominowały rynek, ale nie tylko one elektryzowały inwestujących w sztukę. Pierwsza połowa roku należała do Jerzego Nowosielskiego, który jest jednym z najszybciej drożejących artystów na polskim rynku, drugą zdominował Wojciech Fangor, którego koła biły rekord za rekordem.

Wiosna Nowosielskiego…

Nowością w tym roku była aukcja poświęcona jednemu artyście. Zorganizowano ją m.in. Jerzemu Nowosielskiemu. Bez tegorocznego rekordu cena prac artysty wzrosła na aukcjach w Desie Unicum w ciągu dwóch lat średnio o 148 proc. — z 11,7 tys. zł w 2010 r. do 28,9 tys. zł w 2012 r. W ubiegłym roku najdrożej sprzedanym obrazem była „Dziewczyna na tle miasta”. Licytowano ją od katalogowych 110 tys. zł do 230 tys. zł. Nowy nabywca musiał więc wyłożyć z opłatą akcyjną 264,5 tys. zł. W tym roku „Dziewczyny na statku” zdystansowały tę wycenę i choć spodziewano się rekordu, przebieg licytacji był sporym zaskoczeniem. Cena wywoławcza 280 tys. zł została przebita do 360 tys. zł, nowy właściciel „Dziewczyn na statku” musiał więc wyłożyć z opłatą aukcyjną 414 tys. zł. Na aukcji powodzeniem cieszyły się również inne prace artysty. Sprzedano ich 21 z 22 za prawie 1,5 mln zł. „Pierwszy śnieg” z cyklu nazywanego często obrazem w obrazie wylicytowano za 230 tys. zł, a „Akt z lustrem” z 1987 r. za 207 tys. zł. Dotychczas najdrożej sprzedanym obrazem było „Porwanie Europy”. Olej z 1976 r. sprzedano w 2010 r. za 295 tys. zł, o 20 tys. zł drożej od wyceny katalogowej.

…jesień Fangora

Podobnie jak Nowosielski, drożeje Fangor. W 2009 r. jego „SU 27” z 1972 r. można było kupić za 175 tys. zł, co wydawało się kwotą zawrotną. Dzisiejsze notowania już tak nie dziwią. Już w marcu jego „M 71” z 1970 r. wylicytowano za 300 tys. zł. Prawdziwe szaleństwo rozpoczęło się jednak u schyłku kalendarzowej jesieni. W DA Polswiss Art licytowano jego „M53” z 1970 r. z 350 tys. zł, a więc od bardzo wysokiej ceny wywoławczej do rekordowych 400 tys. zł. Sukces koła trwał jednak krótko. Kilka dni później można było licytować kolejne w Desie Unicum, tym razem „M 8”, które pojawiło się w Polsce po raz pierwszy. Atrakcyjna cena wywoławcza 180 tys. zł w ciągu kilku minut wzrosła do 440 tys. zł, co z opłatą aukcyjną dało 506 tys. zł. To światowy rekord na pracę tego artysty na aukcjach i jednocześnie najdrożej sprzedana na aukcji w Polsce praca żyjącego artysty. Transakcja powinna więc trafić do księgi Guinessa, podobnie jak stało się to z „Dziewczynami na statku” Jerzego Nowosielskiego w 1997 r.

Picasso spada z piedestału
Na światowym rynku aukcyjnym również nie brakowało spektakularnych rekordów. Najwyższe podium zajął Bacon, strącając z niego Muncha. „Krzyk” Muncha niedługo cieszył się pierwszym miejscem w rankingu najdroższych prac. W maju ubiegłego roku zapłacono za obraz 119,9 mln USD. W listopadzie tego roku „Three Studies of Lucian Freud” — trzy studia portretu Luciana Freuda — Francisa Bacona z 1969 r. przebiło „Krzyk” sumą 142,4 mln USD. Słynny „Nude, Green Leaves and Bust” Pabla Picasso sprzedany za rekordowe 106,5 mln USD w 2010 r. spadł tym samym na trzecie miejsce. Picassa goni też Andy Warhol. W listopadzie jego „Silver Car Crash" (Double Disaster) z serii „Śmierć i katastrofa”, przedstawiający scenę z wypadku samochodowego, został kupiony za 105 mln USD. To również najwyższa cena, jaką zapłacono za pracę tego artysty. Do tegorocznych rekordzistów dołączył Jeff Koonsa i jego Balloon dog (Orange), „Woman with Flowered Hat” Roya Lichtensteina i „Number 19” Jacksona Pollocka. Dzieło twórcy stylu action painting powróciło na rynek po 20 latach. Przez ten czas drożało średniorocznie 16 proc.