To był tydzień pod irlandzkim napięciem

Marek Knitter
opublikowano: 2002-10-21 00:00

Początek ubiegłego tygodnia zapowiadał stagnację na rynku papierów skarbowych. W ciągu następnych kilku dni narastał jednak niepokój, wywołany zbliżającym się referendum w Irlandii. Przysłowiowe trzy grosze dorzuciła jeszcze Holandia. W poniedziałek na przetargu bonów rentowność rocznych papierów spadła do 6,857 proc., a 13-tygodniowych — do 6,967 proc. Resort finansów zaoferował bony za 900 mln zł. Popyt wyniósł ponad 3,97 mld zł.

Dopiero wtorek przyczynił się do większych zmian cen. Parlament holenderski wezwał rząd w Hadze, by odrzucił rozszerzenie UE ze względu na słabe przygotowanie kandydatów. Spowodowało to falę wyprzedaży, która został powstrzymana przez dobre dane o wrześniowej inflacji. W czwartek jeden z większych inwestorów zagranicznych nie wytrzymał napięcia i zamknął sporą pozycję na papierach 5-letnich. Rynek jednak zdołał odrobić straty i ceny ponownie poszły w górę. W Irlandii rosła przewaga osób, które w sobotnim referendum chciały głosować za traktatem z Nicei.

Dane o produkcji, mimo że były dobre, nie zdołały osłabić rynku. W piątek, na początku notowań, jeden z większych graczy skupił sporą ilość papierów. Za tą transakcją poszli także inni inwestorzy, powodując dalsze umocnienia się całego rynku. Pod koniec dnia rentowność papierów 2-letnich wyniosła 6,71 proc., 5-letnich — 6,59 proc., natomiast 10-letnich — 6,27 proc. Rynek zamknął się więc w piątek na wysokim poziomie.