To co, mam zgłaszać?

Jacek Zalewski
opublikowano: 2005-03-02 00:00

Kiedy prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu udała się misterna rozgrywka terminowo-podpisowa (której pomysł zgłosiliśmy w redakcyjnym liście otwartym już 19 listopada) i Trybunał Konstytucyjny unieważnił wejście w życie od 1 stycznia br. 50-proc. stawki PIT — wiadomo było, że ogarnięty przedwyborczą gorączką Sejm tego tematu nie odpuści.

Najszybciej wystartował oczywiście Andrzej Lepper, ponownie zgłaszając projekt 50-proc. PIT już od rocznego dochodu 144 tys. zł! Ta wersja przepadła 22 października w Sejmie stosunkiem głosów 75:275, przy 58 wstrzymujących się. Niech ten wynik jednak nie myli, albowiem musi być rozpatrywany w kontekście — zgłoszono wówczas kilka poprawek wykluczających się i Sejm chwilę później przyjął 325:67, przy 9 wstrzymujących się, 50-proc. PIT w wersji Marka Pola, czyli z progiem rocznym 600 tys. zł.

W tej sytuacji Polacy zarabiający rocznie od 144 do 600 tys. zł (ich liczbę szacuje się na blisko 40 tys.) powinni chyba słać błagalne maile do umiarkowanego populisty Marka Pola, aby ten zneutralizował hiperpopulistę Leppera i natychmiast zgłosił projekt nowelizacji ustawy o PIT tylko w artykule zakwestionowanym przez TK — czyli ustalającej wejście 50-proc. stawki od 1 stycznia 2006 r., z zachowaniem progu 600-tysięcznego...