To dopiero początek hossy na obligacjach

Anna Borys
opublikowano: 15-12-2008, 00:00

Rynek ocenia, że RPP obniży stopy do 3,75 proc. To oznacza, że ceny obligacji wzrosną i to znacząco. Zagranica na razie czeka.

Silny wzrost cen obligacji krajowych może zachęcić zagranicznych graczy do powrotu do Polski

Rynek ocenia, że RPP obniży stopy do 3,75 proc. To oznacza, że ceny obligacji wzrosną i to znacząco. Zagranica na razie czeka.

Na warszawskim parkiecie hossy jeszcze nie widać. Za to nieźle można zarobić na obligacjach krajowych. Od drastycznej utraty płynności na rynku obligacji pod koniec października rentowność dwuletnich papierów zjechała z 7,75 proc. do 5,66 proc. Od końca października obserwujemy na obligacjach stały trend wzrostowy. Przekonali się o tym klienci funduszy inwestycyjnych. Rekordziści zarobili w dwa miesiące 20,87 proc. Taki wynik wypracował Allianz Obligacji. Niewiele słabszy był PKO/CS Obligacji Długoterminowych. Jego klienci zarobili od 27 października już 11,79 proc.

Rajd się zaczyna…

To dopiero początek wzrostów. Hossa na rynku obligacji dopiero się rozkręca.

— Kontrakty terminowe wyceniają, że podstawowe stopy procentowe w ciągu sześciu miesięcy spadną nawet do 3,75 proc. — mówi Sebastian Cichy, analityk Banku BNP Paribas.

Na razie podstawowe stopy procentowe wynoszą 5,75 proc. Zatem rynek oczekuje bardzo agresywnej reakcji ze strony Rady Polityki Pieniężnej.

— Oczy inwestorów skierowane są na zachowania zagranicznych banków centralnych. One dynamicznie tną stopy procentowe. Jeśli potwierdzą się słabe dane o produkcji przemysłowej i inwestycjach, a spodziewane spowolnienie gospodarcze stanie się faktem, Rada Polityki Pieniężnej będzie miała argumenty za szybkimi cięciami kosztu pieniądza. Niewykluczone, że w grudniu stopy spadną o 25 pkt baz., w styczniu i lutym o kolejne 50 pkt baz. To nie będzie jeszcze koniec obniżek — dodaje Sebastian Cichy.

…bo pieniądz tanieje

Co to oznacza dla obligacji? Gdy Rada Polityki Pieniężnej obniża stopy procentowe, to zmienia koszt pieniądza. Wartość nominalna obligacji wynosi 100 proc., jej cena jest wyznaczona poniżej tej wartości. Załóżmy, że przed cięciem stóp procentowych papier kosztował 96 proc. Zatem pożyczka kosztuje skarb państwa 4 proc. Gdy RPP tnie stopy i zarazem obniża koszt pieniądza, to ceny obligacji muszą się dostosować. Zatem po decyzji o obcięciu stopy o 25 pkt baz. koszt pożyczki dla skarbu państwa spada do 3,75 proc. W konsekwencji cena papierów rośnie do 96,25 proc.

Gdy rynek spodziewa się, że stopy spadną nawet o 2 pkt proc., możemy liczyć na silny wzrost cen.

— Obligacje skarbowe nadal są relatywnie bardzo tanie. Jeśli okaże się, że rynek się nie myli w sprawie obniżek, to papiery dłużne są teraz znakomitą inwestycją — twierdzi Sebastian Cichy.

Zagranica czeka

Silne wzrosty na rynku długu mogą zainteresować zagraniczny kapitał, ale na napływ inwestycji trzeba jeszcze poczekać.

— W najbliższych miesiącach jest małe prawdopodobieństwo, by zagraniczny kapitał wrócił na rynek krajowych obligacji — mówi Witold Garstka, zarządzający funduszu Arka Obligacji.

— Trudno powiedzieć, jak zachowa się kapitał zagraniczny. Nadal jesteśmy w strefie kryzysu. Nie ma już dużo kapitału, który mógłby odpłynąć z rynku długu, za wcześnie jednak przesądzać, czy zagranica wróci do Polski. Trzeba pamiętać, że CDS-y (transakcje zabezpieczające przed ryzykiem kredytowym na Polskę) wyceniane są na +280 pkt baz. Dla naszych lokalnych instytucji finansowych inwestycja w krajowe obligacje jest nadal bardzo atrakcyjna — wyjaśnia Sebastian Cichy.

— Rosnące ceny mogą skusić zagraniczny kapitał. Stopy procentowe są wysokie. Jeśli rentowność spadnie zgodnie z przewidywaniami rynku, to spodziewany zysk jest znaczny. Przy takim potencjale, nawet mając na uwadze awersję do ryzyka zagranicznych inwestorów, można liczyć na większy popyt. Jednak to jeszcze za wcześnie, by sytuacja wróciła do stanu sprzed kryzysu — twierdzi Marek Mikuć, wiceprezes zarządu Allianz TFI.

Anna Borys

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane