"To euromatoły groźne dla Europy"

KŁ, Fakt.pl
20-12-2011, 11:32

W tym roku mieliśmy tylko wstęp do tego, co będzie się działo w roku przyszłym i w 2013. Lata 2012-2013 mogą być dla Europy prawdziwą katastrofą – przestrzega w rozmowie z Faktem Krzysztof Rybiński, rektor Uczelni Vistula.

Uważa on, że podejmowane przez polityków działania są spóźnione i nietrafione, a kryzys rozwija się w zastraszającym tempie
- Oni zamiast działać, zajmują się eurociotowaniem – krytykuje.

Jego zdaniem Polsce brak dystansu, który posiada Wielka Brytania i bezmyślnie bierze udział w tworzeniu „pseudoplanów ratunkowych”.
- Lepiej byłoby mieć własny pomysł na ratowanie euro, a nie przytakiwać wszystkiemu, co zaproponują silniejsi. Na razie jesteśmy na drodze nakręcania się kryzysu i idziemy ku wieloletniej recesji – ostrzega.

Krzysztof Rybiński o swoim pomyśle na rozwiązanie kryzysu mówił na dużej międzynarodowej konferencji z udziałem szefów europejskich banków centralnych. Jednak ich recepty go zaskoczyły.
- Gdy usłyszałem ich receptę na zatrzymanie kryzysu, to miałem wrażenie, że trzeba by im założyć białe kaftany i odizolować, a nie pozwalać dalej decydować o losach euro. To euromatoły groźne dla Europy – powiedział.

Ekonomista skrytykował pomysł jakoby kryzys miała uleczyć kilkuletnia deflacja we Włoszech. Uważa on, że przy takim długu publicznym i deflacji kryzys będzie narastał jak kula śnieżna.

Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie nowej waluty.

- Wprowadzamy elektronicznie nowe euro. W dużym uproszczeniu Grecy wymieniają dwa stare euro na jedno nowe, Włosi półtora na jedno, a Niemcy jeden do jednego. Po tej operacji pensje w Grecji spadają o połowę, ceny spadają o połowę. Grecja staje się tanim konkurencyjnym krajem, który może się szybko rozwijać i spłacać swoje długi. Podobnie dzieje się we Włoszech, tylko wszystko zmienia się o 1/3. Papierowego euro nie trzeba wymieniać, zmieniamy tylko wszystkie elektroniczne zapisy – przekonuje.

Uważa on również, że możliwe jest okrojenie strefy euro od południa o kilka krajów, od dwóch do czterech, a wszystko rozstrzygnie się w ciągu dwóch najbliższych lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KŁ, Fakt.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / "To euromatoły groźne dla Europy"