Pomimo wysokiego prawdopodobieństwa „wypadku”, do którego może dojść w trakcie przeciągających się negocjacji Grecji z wierzycielami, zanikająca płynność może spowodować znacznie większe zawirowania rynkowe w przyszłości, ostrzegł El-Erian.
- Płynność jest obecnie najbardziej niedoszacowanym czynnikiem ryzyka. Widzieliśmy zmiany cen na rynku obligacji po spostrzeżeniu, że płynność nie jest tak dostępna, jak myślano, i zaczął bym już się martwić ryzykiem płynności – powiedział El-Erian.
Podobne opinie głosili niedawno prezes JP Morgan Jamie Dimon i były amerykański sekretarz skarbu Larry Summers.
Wyprzedaż spowodowała, że rentowność obligacji 10-letnich USA wzrosła ponad 2,3 proc. w ubiegłym tygodniu.
El-Erian powiedział, że rynki akcji są skupione na cash flow, napędzanym polityką „łatwego” pieniądza realizowaną przez banki centralne w Europie i Chinach. Wskazał, że amerykańskie spółki zapowiedziały wykupienie swoich akcji za łącznie 141 mld USD w kwietniu, co jest rekordem. Przy tak wielkim napływie pieniędzy na rynek rynkowa wycena akcji nie odpowiada fundamentom spółek, ocenia El-Erian.
- W pewnym momencie fundamenty będą musiały zweryfikować te wysokie ceny – powiedział.
Odnosząc się do sytuacji Grecji El-Erian zauważył, że nie stanowi ona już tak dużego ryzyka systemowego, bo Europa wzmocniła mechanizmy obronne i instytucje.
