Wczorajsze dane z Europy i USA niewiele zmieniły na rynku eurodolara. Para ta, po poniedziałkowych zwyżkach, konsolidowała się poniżej oporu na 1,4500. Konsolidacja, której jesteśmy świadkami od maja, wynikać może z niechęci inwestorów do dolara i euro. Żadna z wymienionych walut nie ma silnych fundamentalnych podstaw gospodarczych. W krótkim ter-minie do końca sierpnia sytuacja ta może nie ulec zmianie.
Marazm i powrót krajowych inwestorów z długiego weekendu przełożył się na niską zmienność polskich par walutowych. Jednak dzisiaj możemy być świadkami powrotu do trendu wyraźnego osłabiania się złotego względem euro i dolara. Jest to związane z nadal utrzymującą się niepewnością co do perspektyw gospodarki światowej w średnim i długim terminie.
