To kompromitacja

Jarosław Królak
09-04-2004, 00:00

Przedsiębiorcy nie chcą mówić pod nazwiskiem. Boją się. Anonimowo dają upust frustracji.

Dyrektor finansowy znanej warszawskiej firmy

- Przeczytałem, że już można składać formularze na VAT UE. Pomyślałem, że nie ma na co czekać. Wydelegowałem osobę z firmy do naszego urzędu. Okazało się, że urząd nie jest jeszcze gotowy. Kazali przyjść po świętach.

Ministerstwo Finansów znów składa obietnice bez pokrycia. To nie jest zaskoczenie. W administracji skarbowej od zawsze panował bałagan. Minister nie panuje nad swoim aparatem. To kompletna kompromitacja. Nie pierwsza zresztą i nie ostatnia.

Prezes firmy z branży meblarskiej

- Pojechałem z formularzem do urzędu na ul. Dąbrowszczaków na warszawskiej Pradze. Powiedziano mi, że się pośpieszyłem. Urzędnicy nie dostali żadnych wytycznych, że już ruszyła cała akcja przyjmowania zgłoszeń do rejestracji podatników VAT UE. Kazali przyjechać 13 kwietnia, po świętach. Zapewnili, że pierwszego dnia po świętach już od 8.00 rano będą przyjmować formularze. Jak powiedziałem, że chyba już teraz powinni przyjmować, to zapytali, czy nie mam co robić tuż przed świętami. No i co miałem zrobić? Wyszedłem. A chciałem szybciej złożyć formularz, by nie stać w kolejkach. Wydaje mi się, że zawiodła wymiana informacji między ministerstwem a urzędami.

Prezes firmy komputerowej z Poznania

- To niepoważne traktowanie obywateli przez fiskusa. Ale chyba wszyscy już się do tego przyzwyczailiśmy. W tym kraju nie robi się niczego, by ułatwić życie przedsiębiorcom. Wręcz przeciwnie, rzuca się same kłody pod nogi. Nie rozumiem, dlaczego minister finansów mówi publicznie jedno, a podlegli mu pracownicy robią coś innego.

Okiem eksperta

Traci przez to autorytet państwa

Należy nad tym ubolewać, że minister finansów obiecał, a aparat skarbowy nie wywiązuje się z tego obowiązku. Politycy mogą bezkarnie składać nieodpowiedzialne deklaracje. Cierpi na tym autorytet państwa. Można obawiać się, że zasady unijne jeszcze długo u nas nie przyjmą się. Ktoś trafnie powiedział, w Polsce to nie jest demokracja, tylko dekoracja.

Andrzej Sadowski

Centrum im. Adama Smitha

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / To kompromitacja