Popularność studiów podyplomodwych i MBA nie słabnie. — W tym roku akademickim już odnotowaliśmy ponad 15-procentowy wzrost liczby aplikacji, a rekrutacja wciąż jeszcze trwa — informuje Małgorzata Oświata z Akademii Leona Koźmińskiego (ALK).

Najczęściej koszt tych studiów pracownicy pokrywają sami.
— Od dwóch lat obserwujemy, że około 65 proc. naszych studentów płaci z własnej kieszeni ze swoją edukację. Ale często po kilku miesiącach pracodawcy dostrzegają wzrost kompetencji studiujących pracowników i decydują się partycypować w kosztach programów podyplomowych — dodaje Małgorzata Oświata.
Zdaniem dr Małgorzaty Gałązki- Sobotki, dyrektor Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego, pracodawcy mają dużo bardziej ograniczoną niż parę lat temu zdolność do współudziału w kosztach edukacji pracowników. To echa kryzysu ekonomicznego.
Spójne potrzeby
Są jednak firmy, które stale inwestują w wiedzę i kompetencje zatrudnionych — na określonych zasadach. Na przykład ING Życie wysyła wybranych pracowników na studia podyplomowe, certyfikowane kursy i studia MBA. — Kierujemy na studia kursy i je dofinansowujemy pod warunkiem, że kierunek lub tematyka są zbieżne z potrzebami
i planami rozwoju określonej dziedziny biznesowej w firmie, a także z rozwojem pracownika w naszych strukturach — wyjaśnia Joanna Kagankiewicz, dyrektor ds. rozwoju organizacji w ING Życie. Wybór uczelni firma pozostawia pracownikom, choć wspiera ich rekomendowaniem placówek, które oferują wysoką jakość kształcenia. W ArcelorMittal Poland co roku możliwość rozpoczęcia studiów MBA ma kilka osób.
— Ale pomagamy również tym, którzy chcą zdobyć tytuł magistra lub inżyniera, jak również wykształcenie średnie. W większości cały koszt ponosi pracodawca. Decyzja o tym, ilu osobom możemy sfinansować lub współfinansować naukę i w jakim zakresie jesteśmy w stanie ich wesprzeć, zależy od kilku czynników, z których najważniejsza jest ścieżka rozwoju pracownika. Każdy wniosek jest konsultowany z przełożonymi i omawiany podczas tzw. komitetów karier, które odbywają się w naszej firmie dwa razy w roku — opowiada Sylwia Winiarek, rzecznik prasowy ArcelorMittal Poland.
Zgodnie z zasadami
Asseco Poland programem dofinansowania studiów podyplomowych obejmuje wszystkich pracowników.
— Nasi specjaliści zwykle dokształcają się w dziedzinach związanych z zarządzaniem projektami i usługami IT oraz analizą biznesową, ale mamy również absolwentów kierunków branżowych: HR, finansów czy kontrolingu. Dofinansowanie edukacji pracowników traktujemy jak dobrą inwestycję. W naszym interesie leży zatrudnianie jak najlepiej wykształconej kadry, która wykorzystuje swoją wiedzę w prowadzonych przez nas działaniach. Ma to też wymiar motywacyjny — nasi pracownicy wiedzą, że firma dba o nich i wspiera ich inicjatywy — mówi Maciej Mierzejewski, dyrektor personalny Asseco Poland.
W DB Schenker Logistics opracowano szczegółowe kryteria podnoszenia kwalifikacji zawodowych przez pracowników i zasady dofinansowania. — Rodzaj studiów, na które firma kieruje pracownika, jest przede wszystkim związany z jego stanowiskiem pracy i obowiązkami, jakie wykonuje. Każdy wniosek o dofinansowanie jest oceniany indywidualnie.
Ważne jest, jakie kompetencje i wiedza są potrzebne pracownikowi w danym momencie, w danym pionie, na określonym stanowisku. Bierzemy również pod uwagę umiejętności, zainteresowania, mocne strony i określone do rozwoju sprawy. Nie jest więc tak, że wszyscy studiują logistykę i transport, tylko dlatego, że w tej branży działamy — informuje Dorota Michalec, dyrektor polityki personalnej DB Schenker Logistics.