Firmy mają zaledwie miesiąc na zmianę formuły prawie 6 tys. grupówek. Na razie zdecydowało się na to nieco ponad 50. Na co czeka reszta?
Zgodnie z nową ustawą o pracowniczych programach emerytalnych (PPE), aby zachować ZUS-owskie ulgi, jakie teraz przysługują przedsiębiorcom prowadzącym ubezpieczenia grupowe, do końca roku do nadzoru muszą trafić wnioski o przekształcenie dotychczasowych form gromadzenia pieniędzy właśnie w PPE. Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE), tego typu umów jest około 5,8 tys. I nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że ustawa weszła w życie w czerwcu, a do KNUiFE wpłynęło dopiero zaledwie kilkadziesiąt wniosków. Tymczasem to już naprawdę ostatni dzwonek.
Gorący grudzień
— Od początku czerwca do końca października wpłynęło 80 wniosków o zarejestrowanie PPE, z czego jedynie około dwie trzecie dotyczy przekształcenia tzw. grupówek — mówi Wojciech Kiziński z departamentu prawno-licencyjnego KNUiFE.
Wszystko wskazuje na to, że nadzór będzie miał pracowity grudzień. Jak twierdzi Wojciech Kiziński, nadzór przeżywa nawał telefonów z pytaniami o przekształcenie. Przedsiębiorcy zaczynają także powoli zgłaszać się do towarzystw ubezpieczeniowych prowadzących grupówki. PZU Życie, które prowadzi około 2,2 tys. zbiorowych ubezpieczeń, do tej pory złożyło w KNUiFE kilkadziesiąt wniosków.
— Widać już wyraźne ożywienie wśród przedsiębiorców. W tej chwili prowadzimy kilkaset rozmów w tej sprawie — mówi Anna Kwiatkowska, naczelnik wydziału rozwoju produktów PZU Życie.
Pal licho ulgi
Nie jest jednak przesądzone, że w grudniu nadzór zasypią tony wniosków o rejestracje PPE. Marchewka w postaci ulgi ZUS-owskiej może bowiem dla niektórych pracodawców okazać się... zbyt małą zachętą.
— Dla dużych, szczególnie zagranicznych, przedsiębiorstw dotychczasowe grupówki to świetne narzędzie wynagradzania pracowników. Ponieważ tego typu formy oszczędzania nie są definiowane ustawowo, sposób ich funkcjonowania ustalany był przez pracodawcę i firmę prowadzącą. Dzięki temu są świetnym narzędziem motywacyjnym. Pod tym względem PPE mają bardziej socjalny charakter i są mniej elastyczne. To może powstrzymywać firmy przed zamianą grupówek na PPE — tłumaczy Konrad Zakrzewski, menedżer ds. sprzedaży ubezpieczeń grupowych TU Allianz Polska.