To problem systemowy

Not. Jagoda Fryc
opublikowano: 10-06-2015, 00:00

WIG20 po miesięcznych spadkach dotarł do miejsca, w którym z punktu widzenia analizy technicznej (zniesienia Fibonacciego) aż prosiłoby się o korektę wzrostową.

OKIEM PESYMISTY

BARTOSZ ARENIN

zarządzający funduszami AgioFunds TFI

Nie sprzyjają jednak rynki bazowe. Na parkietach europejskich górę wzięła niepewność związana z grecką operą mydlaną, a w USA indeksy po wieloletniej hossie nerwowo kiwają się przy szczytach. Natomiast spadek WIG20, poza słabszymi nastrojami za granicą, miał związek z problemami poszczególnych spółek, które medialnie spotęgowały się po wyborach prezydenckich.

Dodatkowo banki nie zachwycają ostatnio wynikami i taki stan rzeczy może przez dłuższy czas utrzymywać się z uwagi na nierozwiązany problem franków i możliwe dodatkowe obciążenia podatkowe. PZU i KGHM borykają się z niekorzystną sytuacją na rynku obligacji i miedzi. Niestety, niepewność na dużych spółkach zaczęła w ostatnich dniach ciągnąć w dół także giełdowe maluchy i średniaki.

Chciałbym, żeby indeks WIG20 za miesiąc znalazł się na wyższych poziomach, ale do tego potrzebne jest wyeliminowanie przynajmniej jednego z tych negatywnych czynników, np. greckiego problemu lub pogarszającego się PMI. Poza tym GPW od dłuższego czasu jest słabsza na tle innych europejskich parkietów, co wynika z czynników systemowych. A tutaj przydałoby się bardziej drastyczne rozwiązania ze strony rządzących, aby przynajmniej częściowo skompensować to, co zostało zniszczone w ramach reformy OFE. Bardzo interesującą zachętą mogłoby być np. zniesienie podatku Belki. W tej kwestii pozostaję jednak realistą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Not. Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu