- Bank centralny drukował zatrważające ilości pieniędzy, a rząd wydawał mnóstwo pieniędzy bo chcieli, aby pan Obama został ponownie wybrany – powiedział Rogers w wywiadzie dla Newsmax TV. - To wciąż rozlewa się na gospodarkę – dodał.
Słynny inwestor twierdzi, że inne banki centralne świata poszły tą samą drogą, luzując politykę pieniężną w reakcji na takie działania innych.
- Powinniśmy wszyscy bać się tego, co się stanie, bo rządy drukują wielkie ilości pieniędzy i wydają je – powiedział Rogers. - Dług rośnie lawinowo. To się bardzo źle skończy – dodał.
Jego zdaniem, Fed będzie drukował pieniądze „dopóki będzie działać drukarnia”.
- Szef Fed Ben Bernanke powiedział, że będzie to robił do 2014 lub 2015 roku. Ten człowiek nie wie nic o gospodarce. Nie rozumie finansów czy walut. Wszystko co wie, to drukowanie pieniędzy – twierdzi Rogers.
Jego zdaniem, nie można wierzyć zapewnieniom prezydenta Baracka Obamy, że stan gospodarki USA poprawił się przez ostatnie trzy lata.
- Wierzycie rządowi? Jeśli to zrobicie, będziecie bankrutami – mówi Rogers. - Nawet jeśli gdzieś się poprawiło, to tylko dlatego, że zadłużenie wzrosło ponad dwukrotnie przez ostatnie cztery lata od kiedy Obama jest prezydentem i dlatego, że drukują wielkie ilości pieniędzy – dodał.
Odnosząc się do postulatu Białego Domu, aby podwyższyć podatki, słynny inwestor przekonuje, że „żaden kraj w historii nie poprawił swojej sytuacji podnosząc podatki”.
- Jeśli obniżysz podatki i wydatki, wówczas robisz dobrą robotę – twierdzi Rogers.
„To się nie skończy dobrze”
opublikowano: 2013-02-15 11:43
Kampania luzowania polityki pieniężnej przez Federalną Rezerwę zakończy się kryzysem gospodarki, twierdzi słynny Jim Rogers.