Rynek kosmetyczny nęci inwestorów nie tylko ładnymi zapachami, ale też wysokimi marżami. Po latach przerwy pojawiła się szansa na kolejną, dużą transakcję. Z naszych informacji, potwierdzonych w czterech źródłach, wynika, że na sprzedaż jest Torf Corporation Fabryka Leków, spółka, która jest właścicielem marki kosmetycznej Tołpa. Jej udziałowcy, Ryszard Gumiński i Wojciech Piasecki, nie odpowiedzieli na nasze pytania, dotyczące planowanej transakcji.

Miliardy i torf
Marka powstała pod koniec lat 80. dzięki profesorowi Stanisławowowi Tołpie, botanikowi, który jako jeden z pierwszych udowodnił i wykorzystał lecznicze właściwości torfu, oraz Barbarze Piaseckiej-Johnson, amerykańskiej bizneswoman polskiego pochodzenia, która była najpierw pokojówką, a później żoną właściciela koncernu kosmetycznego Johnson & Johnson. Trzy lata temu jej majątek był szacowany na 3,6 mld USD. Pod koniec lat 80. zakupiła od uczelni rolniczej licencję na produkcję preparatu Tołpa i uruchomiła z pomocą rodziny fabrykę Torf Corporation. Po śmierci miliarderki w 2013 r. władzę w kosmetycznej spółce przejęła rodzina. Obecnie przychody Torf Corporation wynoszą około 100 mln zł, z czego blisko połowę generuje private label. Jego udział się jednak zmniejsza — przed kilkoma laty odpowiadał za trzy czwarte sprzedaży. Eksperci uważają, że duży udział produkcji pod marką dystrybutora może zniechęcać inwestorów.
— Po pierwsze, rynek private label jest bardzo konkurencyjny i obowiązują na nim niższe marże niż w segmencie markowym. Po drugie, jest też bardziej ryzykowny — umowy podpisuje się najczęściej tylko z kilkoma podmiotami na zaledwie rok, więc w razie kłopotów mają one znaczący wpływ na przychody. Po trzecie, w związku z zakupami surowców na rynkach zagranicznych biznes jest bardzo wrażliwy na wahania kursowe. Po czwarte, producenci kosmetyków borykają się obecnie z niedoborem pracowników, szczególnie po wejściu programu 500+. O marce Tołpa mam jednak bardzo dobrą opinię. Jest pozycjonowana w bardzo ciekawym segmencie, spójna i przemyślana,również graficznie, i ma szansę na dalszy wzrost — mówi Monika Nowakowska, prezes spółki kosmetycznej Miraculum. Markę chwali również Henryk Orfinger, współwłaściciel Dr Ireny Eris.
— Tołpa to dobrze zbudowana marka z perspektywami. Przygodę z rynkiem zaczynała w latach 80. z produktami dla cery z problemami — wspomina Henryk Orfinger.
Szansa na więcej
W ciągu ostatnich kilku lat spółka dynamicznie się rozwijała. W 2015 r. przychody wyniosły około 17 mln EUR przy 22-procentowej rentowności na poziomie EBIT. — Spółka może pochwalić się bardzo wysoką rentownością. Uważam jednak, że przy obecnych mnożnikach wycena Torf Corporation może okazać się zbyt wysoka — mówi nasz rozmówca zbliżony do spółki, chcący zachować anonimowość. Obecnie spółki kosmetyczne są gorącym towarem — mnożniki wahają się od 7 do 14 razy EBITDA. W przypadku Tołpy sprzedający celuje w 10, czyli wycenę oscylującą w granicy 200 mln zł. Z naszych informacji wynika, że choć inwestorzy jeszcze nie złożyli ofert, ustawiła się już długa kolejka potencjalnych kupców — branżowych i finansowych. Przyciągają ich nie tylko wysokie, bo dwucyfrowe marże i niewielka liczba ofert sprzedaży. Choć branża kosmetyczna od wielu lat jest uważana za ciekawą, nie było zbyt wielu możliwości przejęć, szczególnie wśród większych firm. Ostatnią transakcją był zakup Dax Cosmetics przez kosmetyczno-farmaceutyczny The Mentholatum Company z USA w 2014 r. Choć wiele polskich firm wchodzi w etap, w którym założyciele powinni pomyśleć albo o sukcesji, albo o sprzedaży, większość nie myśli ani o jednym, ani o drugim. W rynkowej beczce miodu jest też coraz więcej dziegciu.
— Marże producentów są coraz niższe. Drogeryjny Rossmann urósł w siłę i ma silniejszą pozycję negocjacyjną niż Biedronka na rynku spożywczym. Producentom coraz trudniej wynegocjować dobre warunki, sektor się nie konsolidował, siła przebicia firm kosmetycznych nie jest więc duża. Ponadto sieci wprowadzają coraz więcej produktów marek własnych. Podsumowując, jest to coraz trudniejszy rynek — mówi nasz rozmówca, chcący zachować anonimowość. Sieci drogeryjne rzeczywiście rosną w siłę. Rossmann do końca 2018 r. planuje mieć w Polsce 1600 sklepów.