Tony ubrań na śmietnikach

opublikowano: 07-12-2021, 18:28

Codziennie na świecie wyrzuca się miliony ubrań. A wiele z nich nadaje się do przetworzenia i ponownego wykorzystania

Fast fashion to model biznesowy polegający na masowej produkcji ubrań, przygotowanych po jak najniższym koszcie i w jak najkrótszym czasie. Idea opiera się na założeniu, że wielokrotne noszenie tych samych ciuchów to faux pas i jeśli chce się być na czasie to trzeba ubierać się zgodnie z najnowszymi trendami.

Moda, która wciąż przemija

Ciągłe dostawy nowych ubrań do sklepów sprawiają, że rosną również góry wyrzucanej odzieży. Nawet niezniszczone ubrania stają po krótkim czasie niemodne. Nowe kolekcje już kuszą atrakcyjnymi cenami, osiąganymi dzięki niskim płacom, często w nieetycznych warunkach w Bangladeszu, Pakistanie czy Maroku oraz stosowaniu gorszych jakościowo materiałów i surowców.

Obecnie na świecie zużywamy 150 mld sztuk ubrań rocznie, cztery razy więcej niż 20 lat temu. Według tzw. środowiskowej analizy cyklu życia (LCA life cycle assessment) oblicza się, że do produkcji bawełny potrzeba nawet 20 tys. litrów wody na 1 kg surowca. Jej uprawy wymagają również dużych ilości nawozów i pestycydów. Podczas produkcji tekstyliów powstają ogromne ilości ścieków zanieczyszczonych barwnikami, wybielaczami i metalami ciężkimi. Produkcja włókien poliestrowych przyczynia się do uwalniania do środowiska mikrocząsteczek plastiku oraz zużywa rocznie około 70 mln baryłek ropy. Szacuje się, że nawet 35 proc. plastiku znajdującego się w światowych akwenach morskich pochodzi z branży tekstylnej.

Analizy Fundacji Ellen MacArthur wskazują, że tylko 3 proc. surowców wykorzystywanych do produkcji odzieży i innych tekstyliów pochodzi z recyklingu. Dane te potwierdzają szacunki Komisji Europejskiej, która podkreśla, że na poziomie globalnym aż 87 proc. odpadów tekstylnych zamiast do ponownego użycia i recyklingu – trafia na składowiska odpadów lub do spalarni. Tymczasem nawet 70 proc. ubrań można ponownie wykorzystać, a kolejne 30 proc. można przetworzyć lub przekształcić.

W Polsce wytwarza się rocznie ok. 2,5 mln ton odpadów tekstylnych. Szacuje się, że blisko 55 proc. niepotrzebnej odzieży trafia do kontenerów do recyklingu, 30 proc. oddawana jest do ponownego użytku najbliższym, natomiast 15 proc. wyrzucana jest do śmieci.

Okiem eksperta
Niedługo obowiązkowa zbiórka
Paweł Barczak
specjalista ds. przemysłu odzieżowego, ekspert ds. gospodarki o obiegu zamkniętym Polskie Stowarzyszenie Zero Waste

Rynek tekstyliów musi przygotować się na edukowanie konsumentów, ale także na wpływać na producentów, by przywiązywali wagę do odpowiedniego projektowania. To pozwoli ograniczyć nadprodukcję oraz wytwarzać lepsze jakościowo ubrania, które będą zdatne do recyklingu. Według dyrektyw w 2025 r. w Unii Europejskiej 100 proc. tekstyliów będzie musiało być selektywnie zebranych. To oznacza, że już teraz należy przygotować infrastrukturę do zbiórki, sortowania, przygotowania do ponownego użycia, dystrybucji produktów second-hand oraz do efektywnego recyklingu.

Obecnie 70 proc. ubrań nadaje się do ponownego użycia (po odświeżeniu, naprawie - od najprostszego przyszycia brakującego elementu, po zaszycie dziury, aż po kreatywną przeróbkę). Barierą mogą być tu koszty pracy i czas naprawy, jednak nie powinno nas to zniechęcać.

Widzimy, że rośnie trend na ubrania z drugiej ręki. Możliwe jest wsparcie go narzędziami ekonomicznymi, np. zniesieniem VAT na naprawy czy sprzedaż ubrań second hand, lub wprowadzeniem opłaty Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, kaucji przy zakupie ubrania, którą można odzyskać przy oddaniu ubrania za kilka lat.

Na opakowania mamy tzw. opłatę produktową, która ma pokrywać koszty przetwarzania produktów na końcu ich życia, ale dla tekstyliów takiej opłaty nie ma. To oznacza, że recyklerzy nie mają dodatkowych funduszy na unowocześnianie sortowania i technologii recyklingu. Ostatecznie tylko niewielka frakcja (globalnie 1 proc.) tekstyliów wraca z powrotem do ubrań. Najwięcej problemów w recyklingu sprawiają mieszanie rodzaju włókien i zawartość chemikaliów.

Powoli stajemy się eko

Jednak pomału zmieniamy nawyki. Wpływ na to miała m.in. pandemia, która zatrzymując nas w domach sprawiła, że mniej zwracaliśmy uwagi na zmieniające się kolekcje, nowe oferty i równie szybkie wyprzedaże.

Z badania przeprowadzonego przez agencję SW Research i analizy fast fashion, opracowanej dla Wtórpol, firmy zajmującej się od prawie 30 lat recyklingem odzieży i tekstyliów, wynika, że Polacy mają świadomość zasad ekologicznej konsumpcji. Ankiety przeprowadzono w czerwcu 2021 roku na próbie 1025 osób powyżej 18 roku życia.

Prawie 74 proc. badanych twierdzi, że zachowania ekologiczne są dla nich ważne. A co faktycznie robią? Segregację śmieci deklaruje 89 proc., przemyślane zakupy spożywcze, aby nie wyrzucać żywności - 87 proc., zabieranie na zakupy toreb wielorazowego użytku - 86, proc. oszczędzanie wody i prądu - 84 proc. 53 proc. rezygnuje z samochodu na rzecz roweru czy miejskiej komunikacji. 44 proc. deklaruje kupowanie używanych ubrań lub ich wymianę. 36 proc. stawia rezygnację z mięsa na korzyść produktów roślinnych. Badani mieli możliwość wyboru wielu odpowiedzi.

Wśród powodów nieoddawania niechcianych już ubrań do odpowiednich punktów zbiórki respondenci wskazują m.in. brak takich punktów w pobliżu miejsca zamieszkania (21,7 proc.), oddawanie ubrań znajomym lub potrzebującym (14,6 proc.), brak zaufania wobec firm zajmujących się recyklingiem (8,6 proc.) czy problemy techniczne wynikające np. z przepełnienia kontenerów (3,5 proc.).

Badani uważają, że wśród działań zachęcających do recyklingu istotne znaczenie prócz dostępności punktów zbiórki (15,1 proc.), może mieć gratyfikacja finansowa w postaci np. drobnej zniżki na kolejne zakupy (13,6 proc.).

Tego typu rozwiązanie już oferują niektóre marki odzieżowe, np. zwrot w ramach Pre-Owned na Zalando czy Program Zbiórki Tekstyliów H&M. Powstaje też coraz więcej platform typu Vinted, gdzie można sprzedać niepotrzebne rzeczy. Działają Ubrania do Oddania, która organizuje zbiórkę odzieży używanej od osób indywidualnych, a część pieniędzy uzyskanych z ich sprzedaży przekazuje dla organizacji charytatywnych. Coraz większą popularność zyskują też akcje namawiające do ograniczania zakupów.

Co może przekonać do postaw eko? Najbardziej sugestywne argumenty to zdrowie, pieniądze i obawa przed karą w przypadku działania na szkodę środowiska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.
Zieloną gospodarkę wspierają

Organizator

Puls Biznesu

Patroni honorowi

Ministerstwo infrastruktury Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Polecane