Ustawa o ROP do gruntownych poprawek

opublikowano: 07-12-2021, 18:28

Rządowy projekt, który ma wprowadzić zasadę rozszerzonej odpowiedzialności producenta, spotkał się z krytyką wielu ekspertów. Ich zdaniem nowelizacja nie poprawi poziomu recyklingu, a jedynie wprowadzi nowy podatek

Trwają prace nad nowelizacją ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Przepisy mają wdrożyć do polskiego systemu prawnego zasadę rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) wynikającą z tzw. pakietu odpadowego przyjętego w 2018 r. przez Radę Unii Europejskiej. W ramach ROP producenci mają przejąć odpowiedzialność za cały cykl życia produktu uiszczając opłaty, z których gminy będą finansować zbieranie i przetwarzanie odpadów. Pieniądze mają zostać rozdzielone między gminy, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Instytut Ochrony Środowiska-Państwowy Instytut Badawczy.

Odpadowe 500+

Projekt nowelizacji jest już po konsultacjach społecznych i spotkał się z szeroką krytyką przedstawicieli producentów wyrobów w opakowaniach. Są oni zdania, że ustawa nie przyczyni się do poprawy poziomu zbiórki i przetwarzania odpadów.

– Projekt wcale nie wdraża ROP tylko ,,odpadowe 500+” - parapodatek dla producentów wyrobów w opakowaniach. W ocenie skutków regulacji projektu czytamy, że jego celem jest obniżenie opłat za odbiór odpadów od mieszkańców. Nie nastąpi więc poprawa systemu gospodarowania odpadami - mówi Krzysztof Baczyński, prezes Związku Pracodawców EKO-PAK, który zrzesza polskie przedsiębiorstwa produkujące wyroby w opakowaniach.

Co więcej, w jego ocenie projekt jest niezgodny z unijną dyrektywą odpadową.

– W dyrektywie określono, że wkład finansowy od producentów ma finansować gospodarowanie wyłącznie odpadami opakowaniowymi, a w propozycji nowelizacji opłata odnosi się do wszystkich odpadów - tłumaczy Krzysztof Baczyński.

Na niezgodność projektu z dyrektywą zwraca uwagę również Konfederacja Lewiatan. Organizacja wyliczyła osiemnaście wad projektu - to m.in.: brak zapewnienia realizacji odpowiednich poziomów recyklingu, podatkowy charakter proponowanego rozwiązania oraz niejasny podział strumienia odpadów i jego konsekwencje. Konfederacja postuluje napisanie projektu od nowa.

,,Projekt ustawy jest wewnętrznie niespójny i skonstruowany w oparciu o błędne założenia oraz sprzeczny z postulatami prezentowanymi w Europejskim Zielonym Ładzie. Jego modyfikacja nie jest możliwa, bo ustawodawca przyjął systemowo błędne założenia wobec zasad funkcjonowania systemu ROP w Polsce” komentuje Dorota Zawadzka-Stępniak, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

“Spotkać się można z głosem, który wprost nazywa opłatę opakowaniową podatkiem środowiskowym. Jednym z argumentów uzasadniających tę tezę jest dostrzeżenie podobieństwa omawianej opłaty do podatku VAT czy też podatku akcyzowego z uwagi na takie same okresy rozliczeniowe” - pisze w swojej analizie dr Natalia Niklińska z Kancelarii Gessel.

Komentarz partnera
Ogranicz, użyj ponownie, przetwórz
Jerzy Ponikowski
Menedżer ds. Instytucji Międzynarodowych i Programów Rozwojowych w Banku BNP Paribas
Ogranicz, użyj ponownie, przetwórz

Polski system gospodarowania odpadami stoi przed dużym wyzwaniem. Regulacje Unii Europejskiej sukcesywnie wdrażają zaostrzone kryteria w tym obszarze jako jedno z narzędzi służących do osiągnięcia wspólnotowego celu przejścia na gospodarkę w obiegu zamkniętym. Oczekuje się, że w 2030 r. co najmniej 70 proc. wszystkich odpadów opakowaniowych zostanie przygotowane do ponownego użycia i poddane recyklingowi, podczas gdy aktualny odzysk kształtuje się na poziomie 27 proc. Co więcej, w Polsce

nie ma kompleksowego systemu odzyskiwania surowców wtórnych. Na ulicach polskich miast nie ma kontenerów na selektywny zbiór poszczególnych frakcji odpadów.

Ważne jest szersze propagowanie i edukacja społeczeństwa w zakresie idei „reduce — reuse — recycle” (ogranicz — wykorzystaj ponownie — przetwórz), a nie tylko sposobów selektywnego zbierania surowców wtórnych. Ponadto istotne jest informowanie o zasadach rozszerzonej odpowiedzialności producentów, jak również samo egzekwowanie prawidłowych postaw wytwórców. W ten sposób koszt zagospodarowania odpadów opakowaniowych byłby zawarty w cenie produktu. Chodzi o to, aby produkty nie były postrzegane z perspektywy marketingu opakowania, gdzie produkt w opakowaniu zapakowany jest dodatkowo w pudełko, a następnie pudełko owinięte w folię. Jeśli spojrzymy na to globalnie — tony surowców wykorzystuje się bez praktycznego uzasadnienia.

Dla opakowań takich jak plastik, szkło i aluminium, szczególnie na wodę i napoje, najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie systemu kaucyjnego — tak jak ma to miejsce w Niemczech oraz w Skandynawii. Wiąże się to oczywiście z dużym kosztem, oscylującym w granicach 500 mln EUR, ale recykling tych odpadów powinien wzrosnąć do poziomów sięgających 50 proc. w ciągu kilku najbliższych lat.

Należy też zwrócić uwagę na zasady zamkniętego obiegu wytwórczo-recyklingowego. Coraz więcej firm wprowadza ideę „Circular economy”. Polega ona na tym, że produkty często wraz z opakowaniem po zużyciu można zwrócić do producenta, gdzie całość zostanie poddana obróbce i ponownemu wprowadzeniu na rynek. Tym sposobem dużo mniej odpadów trafiałoby na wysypisko, a więcej produktów dostawałoby drugie życie.

Na tę kwestię można spojrzeć również szerzej, wprowadzając innowacje w procesach minimalizujące ilość wykorzystania surowców. Już w 2019 r. w Banku BNP Paribas została uruchomiona inicjatywa „paperless”, która docelowo ma doprowadzić do zaprzestania używania papieru w banku. Możemy pochwalić się w tej materii sukcesami. Zredukowaliśmy zużycie papieru o 2,6 mln kartek (daje to 5200 ryz papieru). Dzięki naszym działaniom ślad węglowy zmniejszył się o prawie 11 t CO2. Wizualizując — jest to 11 cystern dwutlenku węgla.

Poprawki są konieczne

W unijnym pakiecie odpadowym określono, że do 2025 r. w krajach członkowskich poziom recyklingu opakowań musi wzrosnąć do 65 proc., a odpadów komunalnych do 55 proc. Tymczasem w 2020 r. w Polsce recyklingowi poddano 26,7 proc. odpadów komunalnych, wynika z danych GUS.

– Projekt ustawy w obecnym kształcie nie daje szans na sprawnie funkcjonujący system ROP. Brakuje w nim precyzyjnego określenia tego, jak pieniądze zebrane od producentów będą wykorzystywane na poprawę poziomu zbiórki odpadów. Wprowadzenie ROP w Polsce powinno zostać oparte o doświadczenia innych państw europejskich, w których system już działa - mówi Anna Larsson, dyrektorka ds. ekonomii cyrkularnej w Reloop Platform Europe.

W jej ocenie na efektywność ROP wpływają cztery elementy: finansowanie, kontrola, zbiórka i organizacja systemu.

– O ile zapowiedź kontynuacji zbiórki przez gminy jest słuszna, o tyle wątpliwości budzi sposób rekompensaty jej kosztów przez podmiot pobierający opłaty od producentów - dodaje Anna Larsson.

Dodatkowo, jej zdaniem przetwarzanie odpadów powinno być zadaniem realizowanym przez scentralizowaną organizację odpowiedzialności producentów. Tymczasem projekt nowelizacji ustawy rozdziela funkcję podmiotu gromadzącego środki finansowe oraz odpowiedzialność za uzyskanie poziomów recyklingu na dwa podmioty: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz organizacje odpowiedzialności producentów.

– Takie rozwiązanie nie wydaje się prawidłowe i nie występuje w innych krajach europejskich. Doświadczenie pokazuje, że najlepsze efekty osiąga się wtedy, gdy centralna jednostka dysponuje funduszami zebranymi od producentów, a na koniec jest rozliczana z osiągniętych poziomów recyklingu - mówi Anna Larsson.

Zaznacza, że konieczne jest także opracowanie algorytmu, według którego opłaty zebrane producentów zostaną rozdzielone między gminy.

– Jeśli chcemy mieć wysokie standardy ochrony środowiska, to konieczne jest, aby to scentralizowany organ zajmował się zbieraniem opłat od producentów. Konkurencja jest niekorzystna, bo zwiększa ryzyko obniżenia cen dla producentów, kosztem jakości zbiorki i recyklingu - dodaje Anna Larsson.

Przeciwnego zdania jest Krzysztof Baczyński.

– Jedna organizacja nie będzie w stanie zapewnić efektywności kosztowej. W Niemczech i Austrii sprawdza się już system oparty na konkurencji. Dzięki odpowiedniej kontroli spełnia on także konieczne standardy - mówi Krzysztof Baczyński.

Dr Natalia Niklińska podkreśla, że warto poszukać alternatywnych metod podnoszenia poziomu recyklingu w Polsce, uzupełniających ROP. Mógłby to być np. system kaucyjny, który z powodzeniem funkcjonuje w dziesięciu europejskich krajach, a średni poziom zbiórki odpadów kształtuje się na poziomie 91 proc. Proces wprowadzenia takiego systemu powinien być jednak przemyślany i poparty szeroką akcją informacyjno-edukacyjną.

Komentarz partnera
Przyjazne opakowania Amazon w służbie środowisku
Marian Sepesi
Dyrektor regionalny ds. operacji Amazon na region Europy Środkowo- -Wschodniej
Przyjazne opakowania Amazon w służbie środowisku

Fundamentem e-commerce’owego biznesu jest bez wątpienia transport, ale z perspektywy zrównoważonego rozwoju nie mniej ważny element logistyki stanowią opakowania. Istotą jest nie tylko materiał, z którego są wykonane, ale również odpowiedni dobór ich wielkości podczas pakowania produktów kupionych w sieci.

Przy globalnej skali działalności, jaką prowadzi Amazon, każda zmiana sprzyjająca redukcji odpadów i optymalizacji rozmiarów paczek ma ogromne znaczenie. Służy temu m.in. nasza inicjatywa Frustration-Free Package, w ramach której promujemy wśród partnerów handlowych opakowania łatwe do otwarcia i niewymagające dodatkowego pudełka. Obecnie już ponad 2 mln produktów z naszego katalogu objętych jest tym programem.

Po to, by jak najlepiej określić rozmiar pudełka lub elastycznego opakowania, wykorzystujemy algorytmy uczenia maszynowego (ML) za pomocą infrastruktury chmury Amazon Web Services (AWS). W rezultacie większość mniejszych przedmiotów jest wysyłana w opakowaniach elastycznych, które zużywają mniej materiału niż pudełka o podobnych rozmiarach, ważą mniej i dopasowują się do produktu, zajmując mniej miejsca podczas transportu. Dzięki temu minimalizujemy ilość odpadów, zmniejszamy emisję CO2, dbając jednocześnie o bezpieczeństwo przesyłek.

Dodatkowo nasze koperty są wykonane z folii bąbelkowej z recyklingu, w torbach upominkowych wykorzystujemy materiały PET pochodzące w 100 proc. z recyklingu. Temu procesowi poddajemy także odpady opakowaniowe, tj. kartony, folię, papier woskowy. W 2021 r. zwiększyliśmy z 25 do 50 proc. zawartość materiałów pochodzących z recyklingu w naszych plastikowych torbach foliowych.

Co ważne — od 2015 r. zmniejszyliśmy wagę wszystkich opakowań wychodzących o ponad 36 proc. i wyeliminowaliśmy ponad 1 mln ton materiałów opakowaniowych, czyli równowartość 2 mld kartonów wysyłkowych.

Biznes wyprzedza prawo

Choć nowelizacja ma wejść w życie od stycznia 2023 r., to wiele firm stosuje już ekoprojektowanie opakowań. Oznacza ono włączanie aspektów środowiskowych do projektowania produktu i stanowi uzupełnienie podstawowych funkcji opakowania takich jak bezpieczeństwo, czy funkcjonalność. Ekoprojektowanie może obejmować tworzenie opakowań wielokrotnego użytku, redukcję masy opakowania, zmianę materiałów na bardziej ekologiczne czy stosowanie jednorodnych materiałów, które podlegają selektywnej zbiórce i można je poddać recyklingowi.

– Biznes od lat dobrowolnie wdraża te praktyki i w Polsce właściwie nie mamy już opakowań nie nadających się do recyklingu - mówi Krzysztof Baczyński.

Jako przykłady ekoprojektowania podaje Maspex, który kilka lat temu wycofał owijki PCV z opakowań napojów, Coca-Colę, która w ciągu 20 lat odchudziła butelki PET o ponad 40 proc. czy producentów kosmetyków, którzy instalują w drogeriach automaty umożliwiające uzupełnienie opakowania po zużytym produkcie.

– Producenci stosując ekoprojektowanie kierują się nie tylko ekologią ale i opłacalnością - stosowanie odpowiednich materiałów umożliwia odzyskiwanie ich i ponowne wykorzystywanie, co jest tańsze - dodaje Krzysztof Baczyński.

Zdanie to podziela Anna Larsson.

Bodźce ekonomiczne są równie skuteczne, co legislacyjne. Przykładowo: fakultatywne zmniejszenie wagi opakowań wynika z interesu ekonomicznego, ponieważ opłaty z ROP naliczane są na podstawie tego, ile ton opakowań producent wprowadzi na rynek - mówi Anna Larsson.

Zdaniem dr Natalii Niklińskiej pozostaje mieć nadzieję, że wpływy z opłaty opakowaniowej nie tylko przyczynią się do finansowania zbierania i przetwarzania odpadów opakowaniowych w ramach gminnych systemów, ale też konieczność jej ponoszenia zmieni sposób myślenia producentów. “Należy się jednak zastanowić”, czy wprowadzenie odpowiedzialności jedynie o charakterze finansowym skutecznie spowoduje, że producent dokładnie przeanalizuje cały cykl życia opakowania, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniej fazy”.

Komentarz partnera
Co można recyklingować w nieskończoność?
Jacek Wodzisławski
Prezes Fundacji Recal
Co można recyklingować w nieskończoność?

Ze względu na prace legislacyjne nad systemem Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta w segmencie opakowań coraz częściej zadajemy sobie pytanie, czym są odpowiedzialne opakowania. Aktualnie największy nacisk położony jest na osiągniecie w terminie wymaganych przez Unię Europejską poziomów recyklingu. W tym aspekcie najlepiej radzą sobie aluminiowe puszki po napojach, których recykling w Polsce przekracza 80 proc., z nadwyżką realizując wymagane cele środowiskowe. Jako branża opakowań aluminiowych staramy się patrzeć na temat odpowiedzialnych opakowań szerzej.

Wpływ na środowisko powinien być brany pod uwagę na każdym etapie cyklu życia opakowania — od jego produkcji, efektywnego transportu i użytkowania do zagospodarowania pozostającego po nim odpadu. Zgodnie z tym podejściem odpowiedzialne opakowanie powinno być wykonane nie tylko z materiału nadającego się do przetworzenia w całości, ale także już pochodzącego z recyklingu.

W przypadku aluminium wykorzystanie surowca wtórnego prowadzi nie tylko do zamknięcia obiegu, ale także do znacznej, bo aż 95-procentowej oszczędności energii wykorzystywanej w procesie produkcyjnym aluminium pierwotnego. Dodatkowo wykonanie samego opakowania powinno w maksymalnym stopniu ułatwiać jego segregację. W tej kwestii najlepiej sprawdzają się opakowania monomateriałowe, czyli wykonane z jednego materiału jak np. aluminiowe puszki do napojów. Recykling aluminium dodatkowo można prowadzić w nieskończoność, nie powodując utraty jakości metalu. Dlatego aluminium nazywamy materiałem permanentnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.
Zieloną gospodarkę wspierają

Organizator

Puls Biznesu

Patroni honorowi

Ministerstwo infrastruktury Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Polecane