Klamka zapadła. MSP podjęło decyzję o połączeniu dwóch państwowych firm hazardowych.
Najbliższe tygodnie zrewolucjonizują polski rynek hazardu. Według naszych informacji, Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) wreszcie zdecydowało: dwie spółki, wykonujące monopol państwa w zakresie gier liczbowych i loterii pieniężnych — Totalizator Sportowy (TS) i Polski Monopol Loteryjny (PML) — zostaną połączone.
— Decyzja ta leżała w kompetencjach naszego właściciela —mówi Paweł Burdzy, rzecznik TS.
Informację o fuzji potwierdziliśmy także w Polskim Monopolu Loteryjnym. Nikt z władz spółki na razie nie chciał jej jednak komentować. I trudno się dziwić — w związku z decyzją o połączeniu odwołano dwóch członków zarządu PML: prezesa Ryszarda Naleszkiewicza i wiceprezesa Wacława Zygmunta.
Pomysł fuzji obu firm odżywa od czasu do czasu, przynajmniej od kilku lat, kiedy PML popadł w poważne tarapaty finansowe i znacznie ograniczył działalność (rocznie osiąga przychody na poziomie kilku milionów złotych, przy prawie 2,5 mld zł TS).
Fuzja PML i TS może jednak przynieść resortowi skarbu sporo kłopotów. Chodzi głównie o umowę na wyłączność obsługi sieci sprzedaży, jaka wiąże PML z grecką firmą Intralot. Ponieważ TS, który ma wchłonąć PML, ma podobną umowę z amerykańską spółką GTech, istnieje niebezpieczeństwo że Grecy wystąpią o odszkodowanie. Władze PML, niechętne fuzji, jeszcze niedawno szacowały ewentualne roszczenia Intralotu na nawet 60 mln EUR (290 mln zł). Podjęcie decyzji przez MSP oznacza najprawdopodobniej, że resort znalazł jakieś wyjście kompromisowe. Jedno jest pewne — teraz wydarzenia będą się toczyć szybko. MSP dało zarządom obu spółek czas do końca lutego na przygotowanie planu połączenia.




