W całym 2023 r. japoński koncern Toyota Motor odnotował łączną sprzedaż obejmującą marki spółek zależnych Daihatsu Motor i Hino Motors w wysokości 11,2 mln aut. To o 7,2 proc. więcej niż rok wcześniej.
Natomiast łączna produkcja wyniosła w zeszłym roku 11,5 mln pojazdów, co oznacza wzrost rzędu 8,6 proc.
Sprzedaż samej Toyoty i jej luksusowej marki Lexus również ustanowiła nowy rekord na poziomie 10,3 mln samochodów. Około 1/3 z nich stanowiły hybrydy benzynowo-elektryczne. Pojazdy elektryczne akumulatorowe stanowiły natomiast niecałe 1 proc., co jest swoistą piętą achillesową japońskiego potentata.
Toyota sprzedała jedynie 104 018 pojazdów elektrycznych zasilanych akumulatorami. Początkowo japoński producent samochodów zakładał sprzedaż 202 tys. takich aut w roku finansowym kończącym się w marcu, ale obniżył ten cel do 123 tys. w listopadzie , powołując się na kwestie popytu i podaży.
Dyrektor naczelny Toyoty Koji Sato deklarował wcześniej, że do 2026 r. producent samochodów będzie mógł sprzedawać 1,5 mln akumulatorowych pojazdów elektrycznych rocznie i 3,5 mln do 2030 r.
Rekordowe wyniki były możliwe dzięki zniknięciu niemal wszystkich problemów związanych z przerwaniem łańcuchów dostaw, do czego doszło w trakcie pandemii Covid-19.
Na pozycji wicelidera globalnej sprzedaży znalazła się niemiecka grupa Volkswagen. Dostawy VW w 2023 roku wzrosły o 12 proc. do 9,24 mln aut.
Specjaliści podkreślają rosnąca konkurencję ze strony chińskich producentów. Koncern BYD wywołał w zeszłym roku największe zamieszanie, wyprzedzając Teslę Elona Muska na pozycji największego na świecie producenta samochodów elektrycznych. Firma BYD z siedzibą w Shenzhen, która produkuje wyłącznie pojazdy elektryczne i hybrydy typu plug-in, sprzedała w 2023 r. około 3,02 mln takich samochodów. Tymczasem Tesla dostarczyła „zaledwie” 1,81 mln pojazdów.

