Toyota Motor Corp., największy po General Motors koncern motoryzacyjny, rozważa budowę zakładów w Rosji lub innym kraju środkowo-wschodniej Europy. Chce sprostać rosnącemu popytowi na auta, zwłaszcza na rynku rosyjskim. Według analityków z Credit Suisse First Boston Japan Inc., w ciągu najbliższych czterech lat rynek motoryzacyjny wzrośnie tam o 12 proc.
Toyota, która w ubiegłym roku stała się w Rosji największym zagranicznym dostawcą aut, sprzedała w 2003 r. tam 25,1 tys. aut, o ponad 70 proc. więcej niż w 2002.
— Rosja i środkowo-wschodnia Europa to rynki o ogromnym potencjale i inwestycja Japończyków w tym regionie ma sens — mówi Masayuki Kubota, ekonomista Daiwa SB Investments w Tokio.
Czy Polska ma szansę na tę inwestycję? Toyota jest obecna u nas od 1999 r. i zainwestowała 180 mln USD (648 mln zł) w firmę dystrybucyjną samochodów i silników, producenta skrzyń biegów w Wałbrzychu oraz powstającą w Jelczu-Ząbkowicach fabrykę silników Diesla. W 2001 r. przegraliśmy z Czechami wyścig o fabrykę montującą samochody.