Japoński producent samochodów obniżył we wrześniu swój globalny cel produkcyjny. Do końca marca 2022 r. z taśm miało zjechać około 9 mln samochodów, czyli o 300 tys. mniej, niż zakładał pierwotny plan. Redukcja planów produkcyjnych wywołana była kłopotami z dostępnością podzespołów elektronicznych do budowy aut.
Jak podaje Automotive News Europe Toyota wymogła na poddostawcach nadrobienie utraconej produkcji - chce zbudować dodatkowe 97 tys. pojazdów między grudniem 2021 r. a końcem marca 2022 r. Takashi Miyao, konsultant ds. przemysłu motoryzacyjnego, na którego powołuje się Automotive News Europe, powiedział, że sytuacja w południowo-wschodniej Azji (gdzie powstają półprzewodniki) się poprawia, a obawy dotyczące ryzyka produkcyjnego maleją.

- Wygląda na to, że branża wyłania się z tunelu – mówi Takashi Miyao
Sama Toyota nie potwierdziła wzrostu produkcji. Przedstawiciel koncernu twierdzi, że poza planami na listopad nic nie zostało jeszcze ostatecznie ustalone.
Warto przypomnieć, że Toyota jest ostatnim z największych producentów samochodów, który zrewidował plany dotyczące produkcji samochodów z powodu niedoboru podzespołów. Wrześniowa globalna produkcja była zmniejszona o 40 proc. w stosunku do pierwotnych planów. Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez „PB” w polskim oddziale Toyoty produkcja powoli zaczyna się zwiększać. Planowane przed covidowymi redukcjami moce produkcyjne mają zostać osiągnięte w pierwszym kwartale 2022 r.