Jednostronne zmienianie umów i bezprawne podwyższanie abonamentu — za takie działania ukarano TP SA. Spółka będzie się odwoływać.
Około 320 tys. użytkowników usługi ISDN (umożliwia ona m.in. korzystanie z telefonu, faksu i internetu w jednym czasie) może spać spokojnie.
Zapowiadanych przez operatora na 1 grudnia 2003 r. podwyżek abonamentu (o około 60 proc.) — przynajmniej na razie — nie będzie. Wszystko za sprawą decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Telefoniczna recydywa
UOKiK ustalił, że TP SA usunęła z oferty dwa plany taryfowe Octopus, zastępując je dwoma nowymi ISDN.
Jednocześnie operator zaprzestał świadczenia usług na zasadach określonych w uprzednio zawartych i wciąż obowiązujących umowach z abonentami. Zdaniem urzędu, zmiana miała charakter jednostronny, choć z treści regulaminu wynika, że wymagane jest pisemne porozumienie stron.
— Operator nie informował abonentów o możliwości wypowiedzenia umowy ani o podstawie prawnej. Zachowanie TP SA stanowi oczywiste nadużycie pozycji dominującej na rynku. Przedsiębiorca, liczący się z konkurencją na rynku, nie próbowałby zmusić klientów do dopasowania się do jego potrzeb czy możliwości — uważa Cezary Banasiński, prezes UOKiK.
Jego zdaniem, tak wysoka kara ma zniechęcić Telekomunikację Polską do podobnych nadużyć w przyszłości.
Decyzji UOKiK nadano po raz pierwszy rygor natychmiastowej wykonalności.
Wszystko w porządku
Przedstawiciele ukaranej spółki zapowiadają, że odwołają się od decyzji urzędu.
— Zmiana regulaminu usług była dokonana zgodnie z prawem. W ten sposób przestajemy świadczyć usługi dla małej grupy klientów poniżej kosztów. Dla aktywnych abonentów zmiany są bardzo korzystne — wyjaśnia Barbara Górska, rzecznik Telekomunikacji Polskiej.