TP SA znów trzęsła giełdowym rynkiem

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2003-02-20 00:00

Wczorajsze notowania na warszawskiej giełdzie zakończyły się spadkami głównych indeksów. Sytuację na rynku determinowało przede wszystkim fatalne zachowanie kursu Telekomunikacji Polskiej. Dzień wcześniej rząd poinformował o możliwym dokapitalizowaniu państwowych molochów akcjami giełdowej spółki. Z miejsca podgrzało to atmosferę na giełdowym parkiecie, niwecząc nadzieje na wzrosty. W efekcie obaw o nadpodaż akcji telekomu indeks największych spółek, WIG 20, ponownie znalazł się w okolicy psychologicznego poziomu 1,1 tys. pkt. Poprawie nastrojów nie sprzyjały również doniesienia z giełd zachodnioeuropejskich, gdzie przeważała strona podażowa.

Rynek bardzo nerwowo przyjął informację, że rząd zamierza przekazać akcje TP SA Stoczni Gdańskiej. Kolejne pakiety akcji giełdowych firm mają też najprawdopodobniej trafić do Kampanii Węglowej. Kurs TP SA stracił wczoraj ostatecznie 3,67 proc. i znalazł się na poziomie 11,85 zł. Obroty na papierach telekomu wyniosły 45,3 mln zł i stanowiły 30 proc. całości handlu. Nikt nie przejmuje się, że w grudniu pierwsi obdarowani przez rząd pozbywali się akcji po 13,10 zł. Obecnie najważniejsze dla graczy jest to, że nad wyceną spółki będzie utrzymywać się widmo nieobliczalnej nadpodaży.

Najpłynniejszym walorem obok TP SA były akcje PKN. Obroty na rafineryjnych akcjach wyniosły jednak zaledwie połowę handlu na akcjach telekomu. Płocki Orlen ponownie zachowywał się relatywnie lepiej od rynku, co może być efektem oczekiwań na dobre wyniki spółki po czwartym kwartale.

W trakcie handlu uwagę zwracało słabe zachowanie akcji Kęt. Szczególnie niepokojące jest, że kurs spółki zniżkował przy dużych — jak na tę spółkę — obrotach (blisko 11,5 mln zł). W dalszym ciągu trwa wyprzedaż Amiki, która wczoraj dołożyła kolejną stratę rzędu 7 proc. Kurs producenta AGD spadł poniżej 20 zł i dzieli go coraz krótszy dystans do historycznego minimum na poziomie 15,10 zł.

Przeciwwagą dla podaży starały się być banki. W trakcie sesji na plusie notowany był BZ WBK, który przed sesją opublikował wyniki. Rezultaty banku okazały się nieco gorsze od oczekiwań, nie wystraszyły jednak inwestorów. Przecenie skutecznie opierał się również BPH PBK.

Wśród mniejszych spółek zwraca uwagę nieustanny wzrost Getinu. Wczoraj spółka dodała kolejne 7 proc. i w zaledwie miesiąc może pochwalić się podwojeniem wartości akcji. Wzrost związany jest z nową strategia, która zakłada m.in. odejście od dotychczasowego profilu internetowego i skupienie się na działalności finansowej. Tymczasem spadła wycena jednej z najlepiej postrzeganych spółek giełdowych, dystrybutora odzieży LPP. Przecena jest zapewne związana z dyskontowaniem planów nowej emisji akcji. Kolejne 20 proc. stracił Apexim. Kurs akcji wynosi już zaledwie 8 gr i systematycznie dąży do dna po ogłoszeniu upadłości.