- Choć w pierwszym kwartale 2004 roku przychody Telekomunikacji Polskiej SA (TPSA) wzrosły według Międzynarodowych Standardów Rachunkowości (MSR) o 2,4 procent, prezes firmy jest zdania, że w całym roku grupie uda się zrealizować prognozę wzrostu na poziomie 3-5 procent. "Prognoza jest nadal aktualna. Te 3-5 procent oznacza, że jest jeszcze przed nami wiele do zrobienia" - powiedział w czwartek dziennikarzom Marek Józefiak.
W 2003 roku przychody wyniosły 18,3 miliarda złotych. Założenia 3-5-procentowego wzrost przychodów są takie same jak prognozy na rok 2003. Jednak w roku ubiegłym TPSA obniżyła prognozę i ostatecznie jej przychody zwiększyły się o 1,97 procent.
Józefiak dodał, że wzrost przychodów w pierwszym kwartale to w głównej mierze zasługa Centertela. Powiedział też, że jest zadowolony z relatywnie niskiego spadku przychodów telefonii stacjonarnej.
W pierwszym kwartale przychody Centertela, który jest uważany za siłę napędową całej grupy, wzrosły o 33,6 procent do 1,299 miliarda złotych, zaś samej TPSA spadły o 4,9 procent do 3,458 miliarda.
"Restrukturyzacja firmy, jaka miała miejsce przez ostatnie trzy lata dobiega końca, ale grupa TP musi teraz stawiać czoła nowym wyzwaniom, a wszystkie działania powinny być podporządkowane dynamicznemu rozwojowi firmy. Nadrzędnym celem jest wzrost satysfakcji klienta. To zagwarantuje firmie sukces" - stwierdził.
W czwartek rada nadzorcza TPSA podjęła także decyzję, że Marek Józefiak będzie nadal pełnił funkcję prezesa zarządu przez kolejną trzyletnią kadencję. Z zarządu odchodzi poważany przez rynki wiceprezes firmy, Bertrand Le Guern. Do zarządu powołano dwie nowe osoby. Są to: zastępujący Le Guerna Pierrick Hamon, który będzie wiceprezesem odpowiedzialnym za sprawy operacyjne oraz Konrad Kobylecki, który zajmie się siecią informatyczną.
Zarząd TPSA składa się teraz z sześciu osób, czyli o jedną więcej niż poprzednio. Pozostali członkowie zarządu nadal w nim pozostają.