To już czwarty
tegoroczny debiutant, który
dał zarobić. Pechowcy,
którzy zaczęli na minusie
— Skyline oraz Power Media
— są w mniejszości.
Od kursu 4,50 zł rozpoczęły się giełdowe notowania akcji oraz prawa do akcji Trakcji Polskiej, wykonawcy usług związanych z modernizacją linii kolejowych. Dla inwestorów, którzy w ofercie publicznej kupowali te papiery po 4 zł oznaczało to 12,5 proc. zysku. A w trakcie sesji było jeszcze lepiej: kurs Trakcji w pewnym momencie przekroczył nawet poziom 5 zł, co oznaczało wzrost o po- nad jedną czwartą, choć akcje i PDA zakończyły dzień na poziomie nieco ponad 4,9 zł.
To niezły wynik, ale w tym roku byli już lepsi debiutanci, Zakłady Mięsne Herman zyskały na starcie 23,3 proc. a Optopol, producent sprzętu okulistycznego, nawet 45 proc. Na akcjach działającego na rynku nieruchomości Atlasu Estates można było zarobić ponad 5 proc. Ale kto podczas debiutu kupował te walory, teraz żałuje. Wszystkie trzy firmy są obecnie niżej notowane. Od debiutu Atlas stracił 31 proc., Optopol — prawie 17 proc., a Herman prawie 30 proc.
Czy to źle wróży również Trakcji Polskiej? Maciej Radziwiłł, prezes firmy, przyznaje, że wielkość oferty została specjalnie ograniczona, aby popyt inwestorów nie został w pełni zaspokojony. Redukcja w transzy indywidualnej wyniosła 67,5 proc.
— Chcieliśmy pozostawić inwestorom niedosyt. To sprzyja notowaniom już po debiucie giełdowym — mówi Maciej Radziwiłł.
Ale tu nie ma jasnej reguły. Herman w ofercie sprzedał tylko 1 mln akcji z 7 mln wystawionych na sprzedaż, a debiutował na sporym plusie. Z drugiej strony redukcja zamówień papierów informatycznych Power Mediów wyniosła 40 proc., a spółka straciła podczas debiutu prawie 8 proc. Co więcej, obecnie kurs traci około 23 proc.