Trakcja Polska idzie na giełdę

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 05-11-2007, 00:00

Trakcja Polska kieruje się w stronę źródeł energii odnawialnej. I warszawskiej giełdy.

Kolejowa spółka wzorem właściciela wchodzi na rynek energii odnawialnej

Trakcja Polska kieruje się w stronę źródeł energii odnawialnej. I warszawskiej giełdy.

Zapowiada się jedna z większych i niespodziewanych wolt na rynku. Trakcja Polska, jedna z największych firm z branży kolejowej, specjalizująca się w remontach infrastruktury, po przejęciu PRK7 i wejściu w deweloperkę nadal zamierza różnicować działalność. Przymierza się do budowy dróg, infrastruktury ochrony środowiska, chce wejść na rynek energii odnawialnej i na dodatek zastanawia się nad usługami komunalnymi: wywozem i utylizacją śmieci.

Hiszpański model

Dużo tego. Trakcja nie bierze jednak pomysłów z czapki, lecz podąża traktem przetartym przez głównego akcjonariusza — firmę COMSA. Hiszpanie też kiedyś zaczynali od remontów kolejowych, potem zajęli się deweloperką, a teraz zarabiają na elektrowniach wiatrowych. Ten model biznesowy chcą powtórzyć w Polsce, przechodzącej podobny proces modernizacji jak ich rodzinny kraj. Tylko że wszystko planują zrobić szybciej niż u siebie, żeby nie stracić pojawiających się okazji.

— Chcemy rozwijać i część kolejową, i budowlaną, ale też inwestować w branże, które mają szanse w przyszłości — wyjaśnia Maciej Radziwiłł, prezes Trakcji Polskiej, znany menedżer wielu spółek, m.in. były prezes Elektrimu.

Spółka ma już silną pozycję na rynku inwestycji kolejowych, a planuje dodatkowe wzmocnienia poprzez inwestycje w sprzęt. Dużą wagę przykłada do budownictwa, w szczególności drogowego. Trakcja szuka na rynku atrakcyjnych firm z tej branży do przejęcia, chociaż, jak przyznaje prezes, trudno o dobre okazje za rozsądną cenę.

Lista zakupów jest dłuższa. Spółka myśli o inwestycjach komunalnych: od budowy oczyszczalni ścieków poprzez utylizację śmieci.

Krajowe wiatraki

I wreszcie energia odnawialna. Rynek na razie raczkuje, ale Trakcja Polska jest pewna, że w przyszłości elektrownie wiatrowe będą odgrywały istotną rolę w bilansie energetycznym kraju. W Hiszpanii wiatraki mają moc 12 tys. megawatów. U nas ledwie 200. Osiągnięć Hiszpanów raczej nie uda nam się powtórzyć, chociażby ze względu na słabsze prądy powietrza w Polsce, ale jak się oblicza, moglibyśmy osiągnąć poziom co najmniej 5 tys. MW. Trakcja chce, żeby jak największa część energii pochodziła z jej elektrowni wiatrowych, dla których już szuka lokalizacji.

— Sprzyjające warunki są np. na Pogórzu i Suwalszczyźnie. Przy obecnych technologiach siła wiatru nie musi być zbyt wielka, żeby napędzić turbiny — mówi prezes.

Know-how zapewnią Hiszpanie, a finansowanie inwestycji — giełda. 21 listopada Trakcja Polska zwołuje walne, które ma podjąć decyzję o upublicznieniu . Plan zakłada wejście na GPW w I kw. 2008 r. Prezes unika odpowiedzi na pytanie, jak dużej emisji można się spodziewać, ani jaki pakiet akcji trafi do inwestorów. To wyjaśni się na walnym

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu