Traktat nicejski budzi wiele kontrowersji

Magda Kozmana
07-03-2001, 00:00

Traktat nicejski budzi wiele kontrowersji

Traktat nicejski, wprowadzający część reform niezbędnych do przyjęcia do Unii Europejskiej nowych członków, budzi dużo kontrowersji — przyznała Ursula Stenzel, współprzewodnicząca Parlamentarnej Komisji Wspólnej Rzeczypospolitej Polskiej i Unii Europejskiej. Parlament Europejski bada obecnie zgodność traktatu z prawem unijnym. Poparcie dla ustaleń nicejskich w parlamencie jest dosyć słabe. Najwięcej zastrzeżeń posłowie mają do zakresu zagadnień przyjmowanych większością głosów oraz do ograniczonej roli parlamentu. Uznają oni ustalenia z Nicei za „minimalistyczne”.

— Sądzę jednak, że uda się zdobyć poparcie większości posłów, niezbędne do ratyfikacji traktatu. Powinno się to stać do 2004 roku, tak by w odbywających się w tym roku wyborach parlamentarnych uczestniczyły już nowe kraje — stwierdziła Ursula Stenzel.

Jej zdaniem, niemożliwe jest, by Polska nie znalazła się w pierwszej grupie przyjmowanych państw. MAK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magda Kozmana

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Traktat nicejski budzi wiele kontrowersji